Pan mecenas Leszek Witkowski advokat Waldemara Dworakowskiego. Mnie na
advokata nie stać.

TN

----- Original Message -----
From: "leszek witkowski" <[EMAIL PROTECTED]>
To: "Multiple recipients of list prawica" <[EMAIL PROTECTED]>
Sent: Saturday, October 27, 2001 5:10 PM
Subject: Re: Prawica: Mądrala napisał



Pan WD stworzył.:

>".....Panie Tomku. Boje sie ze Pan tego nie zrozumie ale pomimo to
>sprobuje. Zlecenia zdobywalem na rynku....."

Znam ludzi, którzy mają swoje firmy. Pierwszy zlecenia ma stąd bo ma
znajomego w pewnym urzędzie i tamten mu zleca po znajomości. Drugi biznesmen
ma krewnych w dwóch firmach i poprzez to stamtąd ma zlecenia. Trzeci znajomy
przychodzi do firmy z kopertą i dzięki temu wie kto i ile zaproponował w
przetargu.

Pan Dworakowski otrzymuje wiele zleceń bo jego firma ma dobrą markę i jest
konkurencyjna na rynku.
Panie Waldku - tak Pan pieprzysz, że nie chce mi się czytac.
Na rynku zleceń licza się układy i koneksje.
------------------
Ma Pan wiele racji. Licza sie znajomosci.
Ktore trzeba sobie wyrabiac. Wlasnie przez dobry produkt.
Stwierdzenie - "tak Pan pieprzysz, ze nie chce mi sie czytac"
stawia Pana w rzedzie ludzi ograniczonych jakimis kompleksami.
LW

 ".....Caly czas tez pracowalem
nad nowymi produktami (ok.30% dochodu idzie na inwestycje i
rozwoj). Moja firma nie wziela nigdy grosza kredytu bankowego
(kiedys nikt by mi go nie dal a teraz ja go nie potrzebuje)......."

A co Pan produkuje ? trzonki do młotków ?
------------
Czemu Pan mowi o trzonkach do mlotkow? Jest to aroganckie.
Natychmiast pojawia sie riposta - ze jak mlotowi potrzebny
trzonek ...
Panie Tomku - to nie jest sposob na dyskusje.
LW

"....Nie mam rodziny w Izraelu......"

Zostali w 1968 w Polsce ?
--------------
Dlaczego Pan usiluje obrazic rozmowce, ktory mowi do
Pana normalnym ludzkim jezykiem?
Patrzac na sposob Panskiej dyskusji, widze nastolatka
wyladowujacego swoje frustracje, poniewaz tatus nie
kupil mu cukierka.
LW

"......W innych krajach tez nie (oprocz dalekiej
rodziny w USA i Kanadzie ktora na pewno mi nie pomogla - to sa
Polacy z emigracji lat 80-tych a i potomkowie emigracji
wojennej. Nie naleza do krezusow.)......."

A Pan nie emigrował. Walczył Pan z komunizmem.
---------------
Nie jest to Panska sprawa. Not yours f.. business.
Co za maniery. Wyglada Pan na jakiegos zboczenca.
Panskie obsesyjne atakowanie normalnego, spokojnego
czlowieka kwalifikuje sie do hospitalizacji.
LW

".......Boje sie iz Pan tego nie bedzie w stanie pojac ale przynajmniej
probowalem...

Próba nieskuteczna.

TN
-----------
Nie ma sie co chelpic swoim ograniczeniem, swoja odpornoscia
na normalne argumenty
Niech Pan sobie porozmawia z Panem Jurkiem
- to jest Panski poziom.
Pozdrawiam
LW



Odpowiedź listem elektroniczym