Sz.Panie - chyba Pan z obrazkow telewizyjnych zna wojne.
Gdy jest wojna ,to ten ktory zajmuje dany teren moze robic to co 
chce. I ustanawiac prawa jakie chce.
I wojna nie wytlumaczy Pan zakazu sprzedazy ziemi w Izraelu, 
poniewaz podobna sytuacja byla latami i nie przeszkadzala
permanentna wojna z Arabami aby mozna bylo handlowac ziemia - 
przeciez nikt wojny oficjalnie nie wypowiedzial. Wiec o czym 
mowimy.
Prosze nie tworzyc teorii do nie istniejacych faktow.

Natomiast twierdzenie, ze ziemia jest takim samym towarem jak 
inne - to liberalne mzonki - ktore doprowadzily, ze masy chlopow 
argentynskich bez ziemi znalazla sie na obrzezach wielkich miast 
Argentyny w dzielnicach nedzy.
Prosze przemyslec sprawe spokojnie.
A.S

> Od: "Andrzej Sawicki" <[EMAIL PROTECTED]>
> 
> > Czy mam rozumiec wyjasnienie p. J. Baczynskiego, ze Polska
> > powinna wejsc w stan wojenny, aby byl oczywisty zakaz
> > sprzedazy polskiej ziemi?
> > Gratuluje - logiki w rozumowaniau!
> 
> Nic Pan nie rozumie.
> Jesli Polska byla by napadana zbrojnie
> przez jakis narod to zakaz sprzedazy ziemi
> ludziom tej narodowosci bylby madra
> i sluszna decyzja rzadu. Jesli Polsce takie
> napady nie groza to wprowadzenie takiego
> zakazu szkodzi Polakom nie dajac nic w zamian.
> 
> Janusz Baczy ski
> 
> 


Odpowiedź listem elektroniczym