Od: "Andrzej Sawicki" <[EMAIL PROTECTED]>

> I wojna nie wytlumaczy Pan zakazu sprzedazy ziemi w Izraelu,
> poniewaz podobna sytuacja byla latami i nie przeszkadzala
> permanentna wojna z Arabami aby mozna bylo handlowac ziemia -
> przeciez nikt wojny oficjalnie nie wypowiedzial. Wiec o czym
> mowimy.
> Prosze nie tworzyc teorii do nie istniejacych faktow.

Takiej ilosci napadow ze strony terrorystow palestynskich
wczesniej nie bylo. Rzad izraelski byc moze za dlugo
tolerowal mozliwosc legalnego zakupu ziemi, ktora
moze posluzyc jako baza dla terrorystow, ale w koncu
zdecydowal sie.

> Natomiast twierdzenie, ze ziemia jest takim samym towarem jak
> inne - to liberalne mzonki - ktore doprowadzily, ze masy chlopow
> argentynskich bez ziemi znalazla sie na obrzezach wielkich miast
> Argentyny w dzielnicach nedzy.
> Prosze przemyslec sprawe spokojnie.

Nie znam dokladnie stanu Argentyny, ale jesli rzeczywiscie
doszlo tam do koncentracji ziemi w rekach nielicznych
obszarnikow to jest to efekt feudalnej polityki rzadu,
ktory tych obszarnikow wspieral. Nota bene nasz rzad tez
ma szeroki program wspierania obszarnikow. Sluza do
tego np. doplaty do zboza. Doplaty te nie trafiaja do
drobnych rolnikow, bo oni nawet jesli produkuja zboze
to tylko na swoje potrzeby - do konsumpcji i na pasze.

Janusz Baczyński

Odpowiedź listem elektroniczym