Janusz Baczynski wrote:
> 
> Od: "Waldemar Dworakowski" <[EMAIL PROTECTED]>
> 
> > Hm... to moze sprzedac wojsko po polowie rosji i niemcom a sady
> > i prokurature mafii?
> 
> Państwo to aparat przemocy. Aby ludzie zyli w pokoju
> panstwo powinno miec monopol na przemoc
> (monopol nie powinien jednak dotyczyc obrony koniecznej).
> Gdyby nie mialo monopolu to ludzie zaczeli by napadac
> na panstwo, na siebie, mordowac, mscic sie itd.
> Jeśli wladza pozbędzie sie aparatu przemocy to
> kto bedzie mial troche sily latwo przejmie wladze na
> jakimś terenie tworząc nowe państwo.
> 
> Inna sprawa jest z dzialalnoscia gospodarcza, ktora jest
> prowadzona bez uzycia przemocy, w oparciu o dobrowolne
> umowy. Panstwo takie działania prowadzi o wiele mniej
> efektywnie niz ludzie prywatni, dlatego panstwo nie powinno
> takiej dzialalnosci prowadzic a tylko pilnowac aby wszystko
> odbywalo sie zgodnie z regulami: czyli aby ludzie nie
> oszukiwali sie, nie okradali i by dotrzymywali umów.
> 

Widzi Pan - ma Pan racje a dokladnie mialby ja Pan gdyby... Ano
gdyby wlasciciele byli etyczni i planowali swoje dzialania w
szerszym horyzoncie czasu niz do nastepnego posiedzenia rady
nadzorczej. Co gorsza - ten sam problem wystepuje z panstwowa
dzialalnoscia (tyle ze wtedy chodzi o wybory). Co jest jednak
zalazkiem zla? Czy tylko forma wlasnosci czy raczej deprawacja
ludzi?
W normalnej gospodarce samowole i krotkowzrocznosc wlascicieli
powinien ukrocac rynek i konkurencja. czy jednak w przypadku
mediow (czy 'monopoli naturalnych') konkurencja moze skutecznie
dzialac? Jak wiec pohamowac proces upadku? Sprzedaza innemu
krajowi? Nie - wiadomo ze taki operator mediow nie bedzie
zainteresowany ich sprawnym dzialaniem a bedzie zainteresowany
tylko zylowaniem zysku. Ja widze to bardzo wyraznie na
przykladzie TPSA. Dochodza tez podobne sygnaly z innych mediow. 
Mowi Pan o koniecznosci utrzymania 'resortow silowych'. Problem
w tym ze jak mawial Napoleon 'wojsko maszeruje na brzuchu' i
potwierdza to historia ze armia jest niczym jesli nie ma za soba
stosownej infrastruktury. Podobnie Panstwo tez jest tylko pusta
skorupa bez tresci jesli ktos inny trzyma kurek od wody, pradu,
gazu.
I jeszcze jedna opowiastka - troche stara ale moze Pan jeszcze
pamieta historie. Pewna huta produkujaca stale szlachetne i
stopy specjalne kupowala prac po sumie 'x'. Tak miala
wynegocjowana umowe... Pozniej zaklad energetyczny podniosl
jednostronnie cene do 10*x (dokladnego mnoznika nie pamietam ale
nie byla to podwyzka 'normalna'). Huta odwolala sie powolujac na
umowe. Zaklad stwierdzil ze umowe wypowiada. W miedzyczasie
naliczyl odsetki i odcial prad. Wyposazenie (piece) byly do
remontu. Wartosc huty stosownie spadla, zostala sprzedana,
zamknieta. Ludzie na bruku a stal jezdzi sobie z Niemiec. Rynek?
E... Pan chyba nie wierzy w duchy?

WD

Odpowiedź listem elektroniczym