Od: "Waldemar Dworakowski" <[EMAIL PROTECTED]>

> Widzi Pan - ma Pan racje a dokladnie mialby ja Pan gdyby... Ano
> gdyby wlasciciele byli etyczni i planowali swoje dzialania w
> szerszym horyzoncie czasu niz do nastepnego posiedzenia rady
> nadzorczej. Co gorsza - ten sam problem wystepuje z panstwowa
> dzialalnoscia (tyle ze wtedy chodzi o wybory). Co jest jednak
> zalazkiem zla? Czy tylko forma wlasnosci czy raczej deprawacja
> ludzi?

Jak pokazaly badania prof. Savasa w USA firmy
prywatne działają srednio 30 do 40 bardziej sprawnie
niz podobne firmy publiczne. Oprócz tego nawet jak
sie trafi jakis kiepski zarzadca prywatny to za bledy
placi prywatny wlasciciel, ktory tego zarządcę wybrał
i za jego czyny odpowiada. Jak sie myli urzednik to traci
cale spoleczenstwo, które jest wlascicielem.

> W normalnej gospodarce samowole i krotkowzrocznosc wlascicieli
> powinien ukrocac rynek i konkurencja. czy jednak w przypadku
> mediow (czy 'monopoli naturalnych') konkurencja moze skutecznie
> dzialac? Jak wiec pohamowac proces upadku? Sprzedaza innemu
> krajowi? Nie - wiadomo ze taki operator mediow nie bedzie
> zainteresowany ich sprawnym dzialaniem a bedzie zainteresowany
> tylko zylowaniem zysku. Ja widze to bardzo wyraznie na
> przykladzie TPSA. Dochodza tez podobne sygnaly z innych mediow.

Polska gospodarka jako calosc upada bo jest za bardzo
obciazona podatkami, skrepowana nadmiernymi regulacjami.
Sektor panstwowy upada szybciej bo oprocz tych podatkow
i regulacji ma jeszcze kiepskich zarzadcow, sektor prywatny
rozwija się ale nie na tyle szybko, jak panstwowy upada
i nie jest w stanie przejac tylu pracownikow ile wylatuje
z przedsiebiorstw panstwowych. Tym bardziej,
ze sektor prywatny ze wzgledu na ogromne narzuty na
pracownika woli inwestowac w maszyny i narzędzia
i rozwija sie glownie dzieki zwiekszaniu wydajnosci pracy
a nie przez zatrudnianie nowych ludzi.

> Mowi Pan o koniecznosci utrzymania 'resortow silowych'. Problem
> w tym ze jak mawial Napoleon 'wojsko maszeruje na brzuchu' i
> potwierdza to historia ze armia jest niczym jesli nie ma za soba
> stosownej infrastruktury. Podobnie Panstwo tez jest tylko pusta
> skorupa bez tresci jesli ktos inny trzyma kurek od wody, pradu,
> gazu.

Oczywiscie ze musi byc kontrola panstwa nad monopolami
i taka kontrola jest. Stoen wylaczyl prad Ursusowi
odpowiedni urzad zareagowal i Stoen musial prad wlaczyc
i caly czas dostarcza na swoj koszt.
Oczywiscie nie jest to sprawiedliwe, w normalnym panstwie
sad kazal by rzadowi zaplacic Stoenowi za to ze
wymusil darowizne dla Ursusa, watpie jednak aby tu
taki wyrok zapadl - sędzia pewnie zrozumie racje stanu
i Niemcy nie beda mieli nic do gadania. Jesli rzad w takiej
sprawie w ktorej nie mial racji wymusil dostawy pradu
to tym bardziej wymusi je gdyby ktos chcial wylaczyc
prad wbrew umowom solidnym klientom.

> I jeszcze jedna opowiastka - troche stara ale moze Pan jeszcze
> pamieta historie. Pewna huta produkujaca stale szlachetne i
> stopy specjalne kupowala prac po sumie 'x'. Tak miala
> wynegocjowana umowe... Pozniej zaklad energetyczny podniosl
> jednostronnie cene do 10*x (dokladnego mnoznika nie pamietam ale
> nie byla to podwyzka 'normalna'). Huta odwolala sie powolujac na
> umowe. Zaklad stwierdzil ze umowe wypowiada. W miedzyczasie
> naliczyl odsetki i odcial prad. Wyposazenie (piece) byly do
> remontu. Wartosc huty stosownie spadla, zostala sprzedana,
> zamknieta. Ludzie na bruku a stal jezdzi sobie z Niemiec. Rynek?
> E... Pan chyba nie wierzy w duchy?

To byl niemiecki zaklad energetyczny czy francuski?
Bo ja podejrzewam ze panstwowy, tak samo jak huta
zresztą.

Pozdrawiam
Janusz Baczyński

Odpowiedź listem elektroniczym