Panie Romanie... A Pan jak dziecko... Teksty podsylam rozne aby
je czytac ale nie aby w nie wierzyc. Do wierzenia jest
Ewangelia. Reszta to tylko takie czy inne plody umyslu a rozum
wlasny chyba Pan ma?... Prosze jednak zauwazyc ze odrzucajac
Huntingtona i tak zostaje Koneczny a jak poszukac glebiej to i
Ford a i Chesterton... 
A co do wojny - wojna trwa i bedzie trwala czy tego Pan chce czy
nie. I nie wiem jak Pan ale ja wole aby nad naszymi miastami
panowal Krzyz niz recznik w paski albo polksiezyc. A jest takie
ryzyko - niech Pan popatrzy na ilosc rodzacych sie dzieci albo
na stalosc rodzin. Ta wojna bedzie wygrana przez tych ktorzy
opra sie na skale Wiary i fundamencie Zasad bo wszystko inne to
tylko marnosc nad marnosciami.
Dlatego nie odrzucal bym wszystkich tez zawartych w tym
artykule. Tyle ze nie przyjmowal bym tez ich wszystkich na
wiare....  
Z reszta - Panie Romanie - ropa sie konczy... Zaczynaja sie
schody...

WD

roman kafel wrote:
> 
> Coz pan Terlikowski jest idiota! Zaczynajac, ze Europa byl;a owszem chrzecijanska 
> ale nie zadna judeochrzeciajnska..taka usiluje ja zrobic przez ekumenizm ks bp, 
> Lustiger.....
> Wole na Kopuer Horagiwew Proroka niz Gwiazde Dawida.... muzulmanie nei maja nephesh 
> elokis i uwazja inncy ludzi nawet giaurow za ludzi a nei za bydlo... ech panei 
> Waldemarze...pan Huntington i jefgo Wojna Cywilizacji to hoax...i bzdura.
> 
> RomanK
> 
> >From: Waldemar Dworakowski <[EMAIL PROTECTED]>
> >Reply-To: [EMAIL PROTECTED]
> >To: Multiple recipients of list prawica <[EMAIL PROTECTED]>
> >Subject: Prawica:  Krzyzowcy potrzebni od zaraz
> >Date: Wed, 05 May 2004 23:17:08 +0200
> >
> >http://www.zycie.com.pl/forum.php?id_tekst=34156
> >
> > > Krucjaty potrzebne od zaraz
> > >
> > >
> > > "Europa była w przeszłości biała i juedochrześcijańska. Przyszłość
> > > będzie jednak inna" - napisał przed laty Samuel P. Huntington.
> > > Wydarzenia ostatnich dni pokazują, że miał rację. "Wojna cywilizacji",
> > > którą myśliciel ten wieszczył w swojej najbardziej znanej książce pod
> > > takim właśnie tytułem - w Europie dobiegła już końca. Zwycięzcami są,
> > > to już niemal pewne, muzułmanie.
> > >
> > >
> > >
> > > Wcale nie chodzi o to, że Hiszpanie - przerażeni zamachem
> > > terrorystycznym zdecydowali się wycofać z Iraku, podporządkowując
> > > się pragnieniom islamskich terrorystów. To tylko zewnętrzna otoczka
> > > sprawy. Prawdziwe przyczyny są o wiele głębsze. Chodzi o zanik
> > > poczucia wartości cywilizacji europejskiej; o to, że przestaje nam się
> > > chcieć o nią walczyć; a coraz częściej nie mamy nic, co moglibyśmy
> > > przeciwstawić dynamicznej, zwartej i konsekwentnej ideologii religijnej
> > > islamu. Co więcej, w imię równouprawnienia, wolności czy równości
> > > obawiamy się jakichkolwiek prób przeciwstawienia jej czegokolwiek.
> > >
> > > Sztandar proroka na kopule św. Piotra
> > >
> > > Przed islamizacją Europy od lat przestrzega arcybiskup Izmiru
> > > Giuseppe Bernardini. "Świat islamu zaczyna dominować w Europie
> > > dzięki pieniądzom pochodzącym ze sprzedaży ropy naftowej.
> > > Petrodolary są wykorzystywane w celu zintegrowania społeczeństw
> > > muzułmańskich w krajach europejskich. To dobrze przygotowany
> > > program rekonkwisty" - napisał w liście do II Synodu Biskupów Europy
> > > Bernardini. Przytoczył on w tym liście także słowa jednego z
> > > przywódców muzułmańskich, który miał mu powiedzieć: "dzięki waszym
> > > demokratycznym przepisom podbijemy was. Dzięki waszemu prawu do
> > > wolności religijnej zdominujemy was. Można wierzyć, lub nie, ale
> > > dominacja już się rozpoczęła". Aby znaleźć podobne muzułmańskie
> > > opinie nie trzeba się zresztą odwoływać do niezidentyfikowanych
> > > rozmówców abp Bernardiniego. Wystarczy uważnie czytać prasę. 14
> > > września 1998 roku szejk Omar Bakri w wywiadzie dla włoskiej gazety
> > > "La Repubblica" ostrzegał: "Po Konstantynopolu przyjdzie kolei na
> > > Rzym. Żaden muzułmanin nie ma wątpliwości, że Italia ulegnie
> > > islamizacji, a sztandar islamu powiewać będzie nad kopułą św. Piotra".
> > >
> > >
> > > I nie są to pogróżki bezzasadne. Islam już teraz zaczyna w Europie
> > > wygrywać z chrześcijaństwem jeśli chodzi o ilość wyznawców. We
> > > Francji jest drugą, co do ilości wyznawców religią. Podobnie jest w
> > > Belgii, Niemczech czy w Wielkiej Brytanii. "W ubiegłym roku we Francji
> > > na islam przeszło 100 tysięcy osób, w Wielkiej Brytanii - według
> > > różnych danych, ok. 50 tysięcy" - twierdzi Aleksiej Małaszenko, ekspert
> > > z Moskiewskiego Centrum Karnegi, w wywiadzie udzielonym
> > > magazynowi "Rossija w globalnoj politikie".
> > >
> > > Konwertyci to jednak nie wszystko. Co roku do rozmaitych krajów
> > > europejskich przybywają tysiące legalnych i nielegalnych
> > > muzułmańskich emigrantów. W związku ze sporą dzietnością - powoli
> > > mogą się oni stać większością w krajach, do których emigrują. Co
> > > więcej odrzucają oni europejską kulturę i cywilizację (a w zasadzie
> > > cywilizacyjne wydmuszki, jakie są im proponowane) i często
> > > przyłączają do najbardziej radykalnych, inspirowanych zresztą płodami
> > > umysłów zachodnich, nurtów islamskich.
> > >
> > > Samobójstwo cywilizacji
> > >
> > > Paradoksalnie jednak odpowiedzią na dynamiczny rozwój islamu w
> > > Europie, czy na ataki terrorystyczne - nie może być czysta przemoc -
> > > czy to militarna, polegająca na liberalizowaniu kolejnych krajów
> > > arabskich, czy prawna, jak we Francji, polegająca na zakazywaniu
> > > muzułmankom noszenia odróżniających ich chust. Odpowiedzią musi
> > > być stopniowe powracanie do własnej cywilizacji, próba jej
> > > odbudowywania, restaurowania. Jak bowiem słusznie zauważa
> > > paleokonserwatysta Pat Buchanan, w eseju opublikowanym w
> > > "American Conservative", zagrożeniem dla Zachodu nie jest strategia
> > > islamska, ale jego własna słabość. "Jeśli cywilizacja zachodnia umrze,
> > > to dlatego, że przyjmie w całości kulturę śmierci: kontrolę urodzin,
> > > aborcję, eutanazję" - podkreśla Buchanan.
> > >
> > > Godząc się na spadającą dzietność, na łatwe rozbijanie rodzin przez
> > > rozwody, na aborcję, eutanazję itd. - godzimy się również na to, że
> > > stopniowo zastąpią nas w Europie - konserwatywni moralnie, a co za
> > > tym idzie posiadający dzieci w ilościach ponadprzeciętnych
> > > muzułmanie. Odrzucając własne, judeochrześcijańskie korzenie w
> > > "konstytucji europejskiej", wyrzucając religię ze szkół (jak to się >dzieje
> > > w Wielkiej Brytanii), zakazując noszenia wyzywających krzyżyków (jak
> > > we Francji), czy godząc się na budowanie meczetów w Grenadzie,
> > > symbolu zwycięstwa chrześcijaństwa nad islamem - wyrywamy Europie
> > > i Europejczykom duszę i godzimy się na to, że wcześniej czy później
> > > zostanie ona zastąpiona przez inny system wartości, inną duchową
> > > spoistość. Wiele wskazuje na to, że tym co zastąpi Biblię - w
> > > symbolicznym myśleniu Europejczyków - będzie Koran. Będzie to
> > > proces tym łatwiejszy, że Pismo Święte już zostało niemal
> > > wyeliminowane z dyskursu politycznego, na próżno szukać obecnie
> > > polityków europejskich, którzy otwarcie przyznawaliby, że są
> > > chrześcijanami, i że ich postawa polityczna wypływa z Ewangelii. W
> > > efekcie muzułmanie nie będą w Europie konkurować ze zwartym
> > > chrześcijaństwem, ale z popkulturową papką, new-age´owską
> > > religijnością i pustą otwartością intelektualną. Taki pojedynek może się
> > > zakończyć tylko nokautem.
> > >
> > > Dlatego konieczne jest podjęcie konfrontacji z dynamicznie
> > > rozwijającymi się i coraz częściej wypierającym chrześcijan z
> > > tradycyjnie im przypisywanych regionów świata (widać to w Czarnej
> > > Afryce) islamem.
> > >
> > > Dżihad kontra Ewangelia
> > >
> > > Oczywiście musi to być konfrontacja, walka opierająca się na
> > > Pawłowym wskazaniu "zło dobrem zwyciężaj" (różne mogą być
> > > sposoby tej walki - katechizacja, ewangelizacja, świadectwo itd.).
> > > Niemniej musi to być walka, a nie tylko powtarzane jak mantra
> > > wzywanie do dialogu i zrozumienia inności. I nie ma się, co zasłaniać
> > > chrześcijańskim pacyfizmem, nie pozwalającym się bronić, a
> > > nakazującym nadstawić drugi policzek, bowiem nauka Kościoła w tej
> > > sprawie jest jasna: "Są sytuacje, w których wojna zbrojna jest złem
> > > nieuniknionym, od którego w tragicznych okolicznościach nie mogą się
> > > uchylić również chrześcijanie. Lecz także w takich sytuacjach
> > > obowiązuje chrześcijański nakaz miłości wroga, miłosierdzia: Ten, kto
> > > umarł na krzyżu za swoich oprawców, przemienia każdego wroga w
> > > brata, który ma prawo do mojej miłości nawet wtedy, gdy bronię się
> > > przed jego atakiem" - podkreśla Jan Paweł II.
> > >
> > > Walka ta polegać musi na powrocie do własnych korzeni. Jak powinien
> > > on wyglądać? Na to pytanie odpowiedział w eseju "Zachód i cała
> > > reszta" brytyjski filozof Roger Scruton. Pierwszym krokiem jest
> > > odbudowa znaczenia rodziny. Ta jednak nie jest możliwa bez powrotu
> > > do zapomnianych już wartości pobożności i lojalności. "Zanikowi
> > > lojalności i pobożności - towarzyszy nowy stosunek do rodziny:
> > > postawa nie sceptycyzmu, lecz odrzucenia. Rodzinę potępia się jako
> > > źródło ucisku lub jako instytucję patriarchalną służącą
> > > podporządkowaniu kobiet mężczyznom" - wskazuje Scruton. Tylko
> > > zmieniając to nastawienie - można rzeczywiście odbudować
> > > fundamenty naszej cywilizacji, jaką są chrześcijańskie rodziny.
> > >
> > > Drugim krokiem jest odważne przeciwstawienie chrześcijaństwa, nie
> > > tylko jako osobistej relacji z Bogiem, ale również jako całościowego
> > > projektu cywilizacyjnego, islamowi. "Działania przeciwko fanatykowi
> > > religijnemu wymagają (...) dysponowania wiarygodną alternatywą dla
> > > absolutów, którymi mami on swoich zwolenników" - zaznacza Scruton.
> > >
> > > Nie wystarczy tu zatem indywidualny powrót do wiary (który zresztą
> > > dokonywać się może tylko w ciszy własnej izdebki), ale konieczny jest
> > > świadomy i do- browolny polityczny zwrot całej Europy w kierunku
> > > zasad chrześcijańskich. Wyrzeczenie się zasad cywilizacji śmierci i
> > > przywrócenie Biblii należnego jej miejsca w debacie publicznej. Wbrew
> > > zarzutom sekularystów powrót do religijności w sferze publicznej -
> > > wcale nie jest nienowoczesny. Trudno przecież nie zauważyć, że jak
> > > wskazuje Mark Steyn w "Spectatorze" - najbardziej nowoczesny,
> > > najbardziej silny i najlepiej rozwinięty kraj sfery zachodniej (mowa o
> > > Stanach Zjednoczonych) - jest równocześnie najbardziej religijny.
> > >
> > > Bez podjęcia tej walki może się szybko okazać, że za kilkadziesiąt lat
> > > chrześcijaństwo zniknie z zachodniej Europy, tak jak przed wiekami
> > > znikło z Afryki Północnej. Wtedy nieliczni chrześcijanie będą traktowani
> > > przez muzułmańską większość, tak jak teraz traktowani są w Egipcie
> > > Koptowie. Pytanie tylko, czy jest jeszcze czas na tę walkę; czy nie jest
> > > na nią w istocie już o kilkadziesiąt lat za późno? *
> > >
> > >   TOMASZ P. TE
> 
> _________________________________________________________________
> Mother?s Day is May 9. Make it special with great ideas from the Mother?s Day Guide! 
> http://special.msn.com/network/04mothersday.armx

Odpowiedź listem elektroniczym