Coz pan Terlikowski jest idiota! Zaczynajac, ze Europa byl;a owszem chrzecijanska ale nie zadna judeochrzeciajnska..taka usiluje ja zrobic przez ekumenizm ks bp, Lustiger..... Wole na Kopuer Horagiwew Proroka niz Gwiazde Dawida.... muzulmanie nei maja nephesh elokis i uwazja inncy ludzi nawet giaurow za ludzi a nei za bydlo... ech panei Waldemarze...pan Huntington i jefgo Wojna Cywilizacji to hoax...i bzdura.


RomanK





From: Waldemar Dworakowski <[EMAIL PROTECTED]>
Reply-To: [EMAIL PROTECTED]
To: Multiple recipients of list prawica <[EMAIL PROTECTED]>
Subject: Prawica:  Krzyzowcy potrzebni od zaraz
Date: Wed, 05 May 2004 23:17:08 +0200

http://www.zycie.com.pl/forum.php?id_tekst=34156

> Krucjaty potrzebne od zaraz
>
>
> "Europa była w przeszłości biała i juedochrześcijańska. Przyszłość
> będzie jednak inna" - napisał przed laty Samuel P. Huntington.
> Wydarzenia ostatnich dni pokazują, że miał rację. "Wojna cywilizacji",
> którą myśliciel ten wieszczył w swojej najbardziej znanej książce pod
> takim właśnie tytułem - w Europie dobiegła już końca. Zwycięzcami są,
> to już niemal pewne, muzułmanie.
>
>
>
> Wcale nie chodzi o to, że Hiszpanie - przerażeni zamachem
> terrorystycznym zdecydowali się wycofać z Iraku, podporządkowując
> się pragnieniom islamskich terrorystów. To tylko zewnętrzna otoczka
> sprawy. Prawdziwe przyczyny są o wiele głębsze. Chodzi o zanik
> poczucia wartości cywilizacji europejskiej; o to, że przestaje nam się
> chcieć o nią walczyć; a coraz częściej nie mamy nic, co moglibyśmy
> przeciwstawić dynamicznej, zwartej i konsekwentnej ideologii religijnej
> islamu. Co więcej, w imię równouprawnienia, wolności czy równości
> obawiamy się jakichkolwiek prób przeciwstawienia jej czegokolwiek.
>
> Sztandar proroka na kopule św. Piotra
>
> Przed islamizacją Europy od lat przestrzega arcybiskup Izmiru
> Giuseppe Bernardini. "Świat islamu zaczyna dominować w Europie
> dzięki pieniądzom pochodzącym ze sprzedaży ropy naftowej.
> Petrodolary są wykorzystywane w celu zintegrowania społeczeństw
> muzułmańskich w krajach europejskich. To dobrze przygotowany
> program rekonkwisty" - napisał w liście do II Synodu Biskupów Europy
> Bernardini. Przytoczył on w tym liście także słowa jednego z
> przywódców muzułmańskich, który miał mu powiedzieć: "dzięki waszym
> demokratycznym przepisom podbijemy was. Dzięki waszemu prawu do
> wolności religijnej zdominujemy was. Można wierzyć, lub nie, ale
> dominacja już się rozpoczęła". Aby znaleźć podobne muzułmańskie
> opinie nie trzeba się zresztą odwoływać do niezidentyfikowanych
> rozmówców abp Bernardiniego. Wystarczy uważnie czytać prasę. 14
> września 1998 roku szejk Omar Bakri w wywiadzie dla włoskiej gazety
> "La Repubblica" ostrzegał: "Po Konstantynopolu przyjdzie kolei na
> Rzym. Żaden muzułmanin nie ma wątpliwości, że Italia ulegnie
> islamizacji, a sztandar islamu powiewać będzie nad kopułą św. Piotra".
>
>
> I nie są to pogróżki bezzasadne. Islam już teraz zaczyna w Europie
> wygrywać z chrześcijaństwem jeśli chodzi o ilość wyznawców. We
> Francji jest drugą, co do ilości wyznawców religią. Podobnie jest w
> Belgii, Niemczech czy w Wielkiej Brytanii. "W ubiegłym roku we Francji
> na islam przeszło 100 tysięcy osób, w Wielkiej Brytanii - według
> różnych danych, ok. 50 tysięcy" - twierdzi Aleksiej Małaszenko, ekspert
> z Moskiewskiego Centrum Karnegi, w wywiadzie udzielonym
> magazynowi "Rossija w globalnoj politikie".
>
> Konwertyci to jednak nie wszystko. Co roku do rozmaitych krajów
> europejskich przybywają tysiące legalnych i nielegalnych
> muzułmańskich emigrantów. W związku ze sporą dzietnością - powoli
> mogą się oni stać większością w krajach, do których emigrują. Co
> więcej odrzucają oni europejską kulturę i cywilizację (a w zasadzie
> cywilizacyjne wydmuszki, jakie są im proponowane) i często
> przyłączają do najbardziej radykalnych, inspirowanych zresztą płodami
> umysłów zachodnich, nurtów islamskich.
>
> Samobójstwo cywilizacji
>
> Paradoksalnie jednak odpowiedzią na dynamiczny rozwój islamu w
> Europie, czy na ataki terrorystyczne - nie może być czysta przemoc -
> czy to militarna, polegająca na liberalizowaniu kolejnych krajów
> arabskich, czy prawna, jak we Francji, polegająca na zakazywaniu
> muzułmankom noszenia odróżniających ich chust. Odpowiedzią musi
> być stopniowe powracanie do własnej cywilizacji, próba jej
> odbudowywania, restaurowania. Jak bowiem słusznie zauważa
> paleokonserwatysta Pat Buchanan, w eseju opublikowanym w
> "American Conservative", zagrożeniem dla Zachodu nie jest strategia
> islamska, ale jego własna słabość. "Jeśli cywilizacja zachodnia umrze,
> to dlatego, że przyjmie w całości kulturę śmierci: kontrolę urodzin,
> aborcję, eutanazję" - podkreśla Buchanan.
>
> Godząc się na spadającą dzietność, na łatwe rozbijanie rodzin przez
> rozwody, na aborcję, eutanazję itd. - godzimy się również na to, że
> stopniowo zastąpią nas w Europie - konserwatywni moralnie, a co za
> tym idzie posiadający dzieci w ilościach ponadprzeciętnych
> muzułmanie. Odrzucając własne, judeochrześcijańskie korzenie w
> "konstytucji europejskiej", wyrzucając religię ze szkół (jak to się >dzieje
> w Wielkiej Brytanii), zakazując noszenia wyzywających krzyżyków (jak
> we Francji), czy godząc się na budowanie meczetów w Grenadzie,
> symbolu zwycięstwa chrześcijaństwa nad islamem - wyrywamy Europie
> i Europejczykom duszę i godzimy się na to, że wcześniej czy później
> zostanie ona zastąpiona przez inny system wartości, inną duchową
> spoistość. Wiele wskazuje na to, że tym co zastąpi Biblię - w
> symbolicznym myśleniu Europejczyków - będzie Koran. Będzie to
> proces tym łatwiejszy, że Pismo Święte już zostało niemal
> wyeliminowane z dyskursu politycznego, na próżno szukać obecnie
> polityków europejskich, którzy otwarcie przyznawaliby, że są
> chrześcijanami, i że ich postawa polityczna wypływa z Ewangelii. W
> efekcie muzułmanie nie będą w Europie konkurować ze zwartym
> chrześcijaństwem, ale z popkulturową papką, new-age´owską
> religijnością i pustą otwartością intelektualną. Taki pojedynek może się
> zakończyć tylko nokautem.
>
> Dlatego konieczne jest podjęcie konfrontacji z dynamicznie
> rozwijającymi się i coraz częściej wypierającym chrześcijan z
> tradycyjnie im przypisywanych regionów świata (widać to w Czarnej
> Afryce) islamem.
>
> Dżihad kontra Ewangelia
>
> Oczywiście musi to być konfrontacja, walka opierająca się na
> Pawłowym wskazaniu "zło dobrem zwyciężaj" (różne mogą być
> sposoby tej walki - katechizacja, ewangelizacja, świadectwo itd.).
> Niemniej musi to być walka, a nie tylko powtarzane jak mantra
> wzywanie do dialogu i zrozumienia inności. I nie ma się, co zasłaniać
> chrześcijańskim pacyfizmem, nie pozwalającym się bronić, a
> nakazującym nadstawić drugi policzek, bowiem nauka Kościoła w tej
> sprawie jest jasna: "Są sytuacje, w których wojna zbrojna jest złem
> nieuniknionym, od którego w tragicznych okolicznościach nie mogą się
> uchylić również chrześcijanie. Lecz także w takich sytuacjach
> obowiązuje chrześcijański nakaz miłości wroga, miłosierdzia: Ten, kto
> umarł na krzyżu za swoich oprawców, przemienia każdego wroga w
> brata, który ma prawo do mojej miłości nawet wtedy, gdy bronię się
> przed jego atakiem" - podkreśla Jan Paweł II.
>
> Walka ta polegać musi na powrocie do własnych korzeni. Jak powinien
> on wyglądać? Na to pytanie odpowiedział w eseju "Zachód i cała
> reszta" brytyjski filozof Roger Scruton. Pierwszym krokiem jest
> odbudowa znaczenia rodziny. Ta jednak nie jest możliwa bez powrotu
> do zapomnianych już wartości pobożności i lojalności. "Zanikowi
> lojalności i pobożności - towarzyszy nowy stosunek do rodziny:
> postawa nie sceptycyzmu, lecz odrzucenia. Rodzinę potępia się jako
> źródło ucisku lub jako instytucję patriarchalną służącą
> podporządkowaniu kobiet mężczyznom" - wskazuje Scruton. Tylko
> zmieniając to nastawienie - można rzeczywiście odbudować
> fundamenty naszej cywilizacji, jaką są chrześcijańskie rodziny.
>
> Drugim krokiem jest odważne przeciwstawienie chrześcijaństwa, nie
> tylko jako osobistej relacji z Bogiem, ale również jako całościowego
> projektu cywilizacyjnego, islamowi. "Działania przeciwko fanatykowi
> religijnemu wymagają (...) dysponowania wiarygodną alternatywą dla
> absolutów, którymi mami on swoich zwolenników" - zaznacza Scruton.
>
> Nie wystarczy tu zatem indywidualny powrót do wiary (który zresztą
> dokonywać się może tylko w ciszy własnej izdebki), ale konieczny jest
> świadomy i do- browolny polityczny zwrot całej Europy w kierunku
> zasad chrześcijańskich. Wyrzeczenie się zasad cywilizacji śmierci i
> przywrócenie Biblii należnego jej miejsca w debacie publicznej. Wbrew
> zarzutom sekularystów powrót do religijności w sferze publicznej -
> wcale nie jest nienowoczesny. Trudno przecież nie zauważyć, że jak
> wskazuje Mark Steyn w "Spectatorze" - najbardziej nowoczesny,
> najbardziej silny i najlepiej rozwinięty kraj sfery zachodniej (mowa o
> Stanach Zjednoczonych) - jest równocześnie najbardziej religijny.
>
> Bez podjęcia tej walki może się szybko okazać, że za kilkadziesiąt lat
> chrześcijaństwo zniknie z zachodniej Europy, tak jak przed wiekami
> znikło z Afryki Północnej. Wtedy nieliczni chrześcijanie będą traktowani
> przez muzułmańską większość, tak jak teraz traktowani są w Egipcie
> Koptowie. Pytanie tylko, czy jest jeszcze czas na tę walkę; czy nie jest
> na nią w istocie już o kilkadziesiąt lat za późno? *
>
>   TOMASZ P. TE

_________________________________________________________________ Mother’s Day is May 9. Make it special with great ideas from the Mother’s Day Guide! http://special.msn.com/network/04mothersday.armx



Odpowiedź listem elektroniczym