On Mon, 2006-11-13 at 11:37 +0100, Paweł 'Róża' Różański wrote:

>   /me ze swojej strony prosi o przynajmniej zgrubne określenie także 
> terminu zakończenia spotkania, żeby można było się sensownie poumawiać, 
> a nie uciekać... w połowie(?).

Słusznie. Ostatnie spotkanie trwało zdecydowanie za długo. Wynika to po
części z formy niby warsztatów (dyskusja). Miało zacząć się o 17:01,
zaczęło się na dobre mniej więcej o 17:15-20, kończyliśmy jak zbliżała
się 20.

Myślę, że trzeba będzie wprowadzić jakieś sztywne zasady, np. zaczynamy
17:05 (jakoś lajtowo, np. od "w ostatnim odcinku", żeby zwolennicy
kwadransa akademickiego nie stracili za dużo :) ). 50 min gadania do
18:00, 10 min. przerwy, i znowu 50 min do 19:00. Potem nikt nie był by
zobligowany żeby siedzieć dłużej. Jeśli ktoś miałby natomiast ochotę, to
mogli byśmy jeszcze pogadać o czymś poza treścią warsztatów.

-- 
"Meaning is differential not referential"

Kazimierz Pogoda
Nordic Consulting & Development Company         http://www.ncdc.pl/

Odpowiedź listem elektroniczym