Sprawa jest tak ewidentna, że aż trudno uwierzyć w taki tupet:

http://www.bluej.org/

BlueJ to IDE do Javy (oczywiście open source) dla dzieci - no powiedzmy
dla ludzi, którzy chcą nauczyć się "myślenia za pomocą obiektów". :) W
tym sensie nie ma dużego znaczenia jaki język jest wybrany do
reprezentacji definicji klas. Ważna jest idea - tworzenie instancji klas
"on fly" i zmiana stanu tych instancji dzięki graficznym narzędziom
wywoływania metod (w javie jest to zasadniczo proste do zrealizowania
dzięki mechanizmom "reflection").

Microsoft skopiował całą koncepcję do Visual Studio i teraz próbuje to
opatentować, oto porównanie:

http://www.bluej.org/vs/vs-bj.html

Jakie mogą być konsekwencje działań MS - potencjalna śmierć bardzo
ciekawego projektu open source. Co ciekawe omawiany dodatek nie zostanie
włączony do "studenckiej" wersji Visual Studio Express.

Skandal :( A dlaczego o tym piszę. Może kogoś zainteresuję "edukacyjnym"
projektem BlueJ. W naszym statucie odniesienie do Linuxa pojawia się
tylko w nazwie, natomiast odniesienie do Wolnego Oprogramowania
parokrotnie. To jest coś, o czym mówił Ike w swoim speechu.

Tak sobie myślę - może jakiś wykład typu BlueJ + projektowanie
obiektowe, a potem następny - BlueJ + wzorce projektowe.

-- 
"Meaning is differential not referential"

Kazimierz Pogoda
Nordic Consulting & Development Company         http://www.ncdc.pl/

Odpowiedź listem elektroniczym