>"Licencjobiorca może Rozpowszechniać lub Publicznie Wykonać Utwór
>Zależny jedynie udzielając do niego licencji takiej samej jak:
>
>   1. niniejsza Licencja;
>   2. jakakolwiek późniejsza wersja niniejszej Licencji o tych samych
>Atrybutach Licencji co niniejsza Licencja;
>   3. licencja Creative Commons opracowana dla innego systemu prawnego
>o tych samych Atrybutach Licencji co niniejsza Licencja (np. Uznanie
>autorstwa - Użycie niekomercyjne - Na tych samych warunkach 3.0 US)
>lub licencja Creative Commons w wersji "Unported" o tych samych
>Atrybutach Licencji co niniejsza Licencja (każda z licencji
>wymienionych w pkt. i-iii powyżej jest określana dalej jako "Licencja
>Właściwa")."
>
>Zagmatwane to, ale tłumacząc to na język zrozumiały do człowieka,
>znaczy to że możesz użyć dowolnej licencji CC-BY-NC-SA od 3.0 wzwyż.
>Dowolnej - bo tych licencji jest kilkadziesiąt bodaj w sumie -
>licencja deed i jej tłumaczenia + licencje lokalizowane w kilkunastu
>krajach :-) Wynika też z tego, że np: nie możesz użyć żadnej licencji
>CC-BY-NC-SA 2.5 czy 2.0 czy 1.0 - za to będziesz mógł użyć licencje
>CC-BY-NC-SA 3.5, 4 i 1582.3 (jak takie kiedyś Creative Commons wyda)
Cóż ja wszystko rozumiem tylko tekst "Licencjobiorca może Rozpowszechniać 
lub Publicznie Wykonać Utwór Zależny jedynie udzielając do niego licencji 
takiej samej jak:", można zrozumieć (mi błędnie wydawało się, że można 
rozumieć) jako "Licencjobiorca może Rozpowszechniać lub Publicznie Wykonać 
Utwór Zależny jedynie udzielając do niego m.in. licencji takiej samej jak:", 
lub "Licencjobiorca może Rozpowszechniać lub Publicznie Wykonać Utwór 
Zależny jedynie udzielając do niego licencji takiej samej jak i żadnej 
innej:". W tym pierwszym przypadku możliwe byłoby podwójne licencjonowanie. 
Nie trzeba mi tłumaczyć całej licencji:)


>A jak już będziesz miał dość tego prawniczego galimatiasu to rozważ
>czy nie swoich przyszłych prac nie udostępnić na tej licencji:>
> http://sam.zoy.org/wtfpl/
Fajna inicjatywa, ale raczej użyłbym treści używanej przez Wikipedię, jako 
substytut Public Domain, w krajach, gdzie Public Domain nie jest legalnie 
dopuszczone. "Ja, twórca tej grafiki, udostępniam ją jako własność 
publiczną. W przypadku, gdy nie jest to możliwe z powodów prawnych
zapewniam każdemu prawo do użycia tej pracy w dowolnym celu, bez żadnych 
ograniczeń, chyba że te ograniczenia są wymagane przez prawo." Wiem, że 
chodzi o wyśmianie absurdu praw autorskich, ale potem może to komuś w czymś 
przeszkadzać, a tego bym nie chciał. Inna sprawa, że wymaganie podania 
autorstwa, uważam za dobrą praktykę, która chroni zarówno autora, jak i 
późniejszych odbiorów (gwarantując im dodatkową informację). 



_______________________________________________
Cc-pl mailing list
[email protected]
http://lists.ibiblio.org/mailman/listinfo/cc-pl

Odpowiedź listem elektroniczym