[email protected]:

> Shot (Piotr Szotkowski):

>> Gdyby było możliwe podwójne licencjonowanie to całe „share-alike”
>> nie miałoby żadnego sensu – przecież jedyny cel tej klauzuli to
>> zastrzeżenie, że raz uwolnione dzieło ma pozostać wolne, zarażając
>> wolnością dzieła pochodne (idea wirusowego copyleft).

> Licencja CC-BY-NC-SA nie jest wolna, więc podwójne licencjonowanie
> na CC-BY-NC-SA i np. CC-BY-SA, jak najbardziej miałoby sens.

Hm, nie widzę żadnego sensu podwójnego licencjonowania na CC-BY-NC-SA
i na CC-BY-SA – druga licencja pozwala na wszystko, na co pozwala
pierwsza, więc pierwsza w takiej sytuacji nie ma żadnego znaczenia
(i racji bytu). Wcześniej skoncentrowałem się na działaniu warunku
„share-alike”, a nie „non-commercial” – niemniej, jeśli dzieło zależne
jest (tylko) na CC-BY-NC-SA, dzieło pochodne musi być na CC-BY-NC-SA.

(Jeśli chcę kontrolować – za pomocą osobnego licencjonowania – kto
może komercyjnie zarabiać na mojej twórczości, to nie chciałbym,
żeby przeróbka mojego dzieła mnie tej kontroli pozbawiała.)

> W tym przypadku nie możemy mówić o copyleft'cie.

Ok, nie upieram się, czy przy NC można mowić o copylefcie i wolności czy
nie (to dla mnie raczej kwestie semantyczne) – choć Wikipedia sugeruje¹,
że nie ma tu consensusu: „Istnieją jednak kontrowersje co do tego, czy
licencje Creative Commons, które posiadają warunek SA i jednocześnie
NC (zakaz użycia komercyjnego) mogą istotnie być zaliczane do licencji
typu copyleft.” Fakt, że podlinkowany jest artykuł „NonCommercial
Sharealike Is Not Copyleft”, i że w angielskiej wersji klauzula NC
jest bezwarunkowo uznana za nie-copyleftową.

¹ http://pl.wikipedia.org/wiki/Copyleft

— Shot
-- 
To szatan ustala deadline’y.
              [Adam Hościło]
_______________________________________________
Cc-pl mailing list
[email protected]
http://lists.ibiblio.org/mailman/listinfo/cc-pl

Odpowiedź listem elektroniczym