Witam, pojawil mi sie dzisiaj paskudny problem: Mam dwa komputery, na jednym SID na drugim SARGE. Obydwa chodza na 2.4.20 + grsecurity. Dzisiaj, musialem obydwa komputery zrestartowac. I najpierw jeden a potem drugi zrobil Ooopsa. Komputery sa w calkiem innej konfiguracji sprzetowej i sa od siebie prawie niezalezne. Jeden to cel [EMAIL PROTECTED] + 256 rozumu, drugi to P41.5 + 512. Jedyne co je laczy to master/slave DNS oraz NFS po tcp, ale to nie ma znaczenia. Tym drugim nie mialem czasu sie zajmowac, po prostu go wylaczylem, a na pierwszym odpalilem linuxa 2.4.19 + grsec i wszystko dziala bez najmniejszego problemu dopuki nie probuje odpalic 2.4.20 :(. Dodam, ze przekompilowywalem jadro (zawsze to samo 2.4.20 + grsec) i nic to nie dawalo, maszyna zawsze robila Ooopsa, czasem podczas odpalania modolow do vmware czasem wczesniej, ale zawsze w trakcie startu.
Gdyby mi sie to zdazylo na jednej maszynie to nie zawracalbym glowy i zwalil wszystko na sprzet, ale w takiej sytuacji mam prawo podejrzewac, ze to wina softu. Co o tym sadzicie? Czy ktos z was mial ostatnio "dziwny" kernel panic? pozdrawiam -- mirek

