On Wed, 21 Mar 2001, Marcin Wolinski wrote:
[ . . . ]
> Właśnie wpadła w moje łapy książka Dillera, o której ostatnio była tu
> mowa. Nasunęło mi się następujące pytanie do Tłumacza i Autora
> dodatku F:
>
> Na stronie 313 pisze Pan:
>
> W polskich tekstach nie stosuje się z reguły ligatur
> literowych. [dalej wyjaśnienie, jak pozbyć się ligatur fi,
> ffi, fl.]
Przypuszczam, ze chodziło o to, że obecnie rzadko się spotykamy w
polskich tekstach z ligaturami fi, ffi, fl i w tym znaczeniu użyto
owego ,,z reguły''. Oczywiście, że w polskiej tradycji ligatur używa
się, widziałem to zarówno w książkach przedwojennych jak i
powojennych. Jednak nie jest to tak nagminne jak w literaturze
anglosaskiej. Tam rzeczywiście trudno jest spotkać książkę
(przynajmniej dotyczy to tych robionych porządnie, bo jak tam i teraz
ktoś wypuści książke z Worda to pewnie bez ligatur, chociaż nie wiem
jak Word działa w Ameryce).
> Na dobrą sprawę, należałoby usunąć ligatury z całej treści tej
> książki. Nie zrobiłem tego, by czytelnik zyskał właściwe
> wyobrażenie o domyślnym sposobie traktowania dokumentu przez
> LaTeX-a i o tym, co wykracza poza ten standard.
>
> Chciałbym zapytać na czym jest oparte to zaskakujące przeświadczenie?
> Co prawda kiedyś opowiadano mi o redaktorce technicznej, która w całym
> składzie oznaczyła ligatury znakiem ,,źle odbita czcionka''. Ale
> opowiadano mi to jako kuriozum...
>
> Rdzennie polska Antykwa Półtawskiego zawiera ligatury (i to nie tylko
> fi, fl, ale także specyficznie polskie fk).
[ . . . ]
No właśnie, czy rzeczywiście zawiera. Nie dam sobie niczego uciąć,
ale mam wrażenie, że czytałem kiedyś książkę złożoną antykwą
Półtawskiego (w starych czasach złożoną) w której fi wyglądało na
f\kern0pt{}i. Być może, że ona zawierała ligatury, ale drukarze ich
nie zastosowali? To by świadczyło za tym, że ,,z reguły...''.
PW