Boguslaw Jackowski wrote: > > i nie wini za swoje partactwo akrobatowej przeglądarki. > > ??
Kol. Soko/lowski chyba czego/s nie zrozumia/l. Nie ma tutaj mowy o jakimkolwiek partactwie przy generowaniu pliku *pdf -- powstaje on wy/l/acznie w drodze konwersji z pliku *.html i je/zeli *.html jest ,,spartaczony'' (jak to mo/zna zrobi/c? -:)) to sprawa jest oczywi/sta. Htmldoc generuje r/ownie/z pliki *.ps i te s/a wy/swietlane poprawnie, bo fonty ghostscriptowe zawiieraj/a (od wersji 6.00) wszystko co potrzeba (ich spolszczenie to r/ownie/z osobne zagadnienie -- wspomne tu tylko o pracy temu JNS). > > Jeśli program robi takie rzeczy, to nie dziwmy się konsekwencjom. > > Jakie rzeczy? Jakie konsekwencje? Mo/zna poprosi/c firm/e, kt/ora wyprodukowa/la htmldoc, aby dost/epna nieodp/latnie wersja programu mog/la zanurza/c fonty :-) > Pozdrawiam zaintrygowany -- Jacko Ja r/ownie/z pozdrawiam Andrzej Icha
