Pan Andrzej Icha napisał:

> Kol. Sokołowski chyba czegoś nie zrozumiał. Nie ma tutaj mowy o jakimkolwiek
> partactwie przy generowaniu pliku *pdf -- powstaje on wyłącznie w drodze
> konwersji z pliku *.html i jeżeli *.html jest ,,spartaczony'' (jak to można
> zrobić? -:)) to sprawa jest oczywiśta. Htmldoc generuje również pliki *.ps i
> te są wyświetlane poprawnie, bo fonty ghostscriptowe zawiierają (od wersji
> 6.00) wszystko co potrzeba (ich spolszczenie to również osobne zagadnienie --
> wspomne tu tylko o pracy temu JNS).

Jak nie ma mowy skoro jest mowa. Wiem, bo sam sporo już o tym partactwie
napisałem. Jak można plik html spartaczyć, to sprawa prosta, wystarczy się
na jakiś kurs zapisać -- tam tego uczą. Albo wziąć większość generatorów,
szczególnie polecam MS Word, ten robi to doskonale.

W pliku html można opisać encoding (iso-8859-2) zostawiając decyzję
o fontach programowi interpretującemu. Można też podać wprost font,
który ma być użyty. W jednym i drugim przypadku wiadomo jakie znaczki
można w danym foncie wydrukować. Może to i fajne, że ghostscript ma
*dodatkowo* zinternacjonalizowane fonty, ale PDF ma używać tajmsa,
kuriera czy innej helveriki w adobe-standard-encoding albo, jeśli nie
ma na to ochoty musi zawierać własny font. A może czegoś nie zrozumiałem
i niepotrzebnie się czepiam?

--
Jarek

Odpowiedź listem elektroniczym