Mirosław Habarta <[EMAIL PROTECTED]> wrote:
> On Fri, 7 Dec 2001 12:38:32 +0100, Andrzej Borzyszkowski
> <[EMAIL PROTECTED]> wrote:
>>...
>>Nie wiem, jak wolny trzeba mieć komputer, by dzisiaj miało to znaczenie.
>>...
> No coz, zobaczymy czy to usprawnienie przyniesie rzeczywista korzysc, czy
> bedze tak jak w opisywanym tu przypadku. Ja powiem tylko, czego sam
> oczekuje po tym. Otoz, glownym problemem w przypadku (La)TeXa jest to, ze
> aby zobaczyc jak wyglada to,co sie napisalo (a przy okazji, czy w ostatnich
> 50 linijkach zrodla zrobilo sie 100 bledow, czy troche mniej), trzeba teskt
> ten skompilowac. Oczywisce, aby usprawnic proces pracy nad tekstem dzieli
> sie go na mniejsze pliki i uzywa "\includeonly".
Albo używa odpowiedniego edytora (jak np. Emacs+AUCTeX, modulo użycie TCX)
który pozwala na przekompilowanie zaznaczonego fragmentu, dodając
odpowiednio preambułę i \end{document}.
> Powstaje czesto taka
> sytuacja, ze sam tekst jest krociutki (np kilka wzorow, ale za to
> skomplikowanych) , ale samo przetworzenie wszystkich "\usepackage" zajmuje
> 99% czasu -- co na moim AMD K6-2 300 (choc moze wazniejsza jest szybkosc
> dysku -- on te package musi wszystkie przeczytac) daje kilka (dooobrych)
> sekund.
Jeśli masz "The LaTeX Companion" to zajrzyj do niego; ponieważ prezentują
tam możliwości wielu pakietów więc napisali jakis hack, coby ładować tylko
te potrzebne w danym rozdziale. Może pomoże...
--
Jakub Narębski mailto:[EMAIL PROTECTED]
ZTHiL IFT UW http://info.fuw.edu.pl/~jnareb/