Marcin Kasperski > [...] latex2html [...] Szczególnie dobrze wypada to w kontekście dokumentów, w >których nie były > szczególnie mocno używane 'graficzno-publisherskie' konstrukcje TeXa. No > ale w sytuacji, gdy chcemy mieć równocześnie wiele metod prezentacji, > powinniśmy takich rzeczy unikać.
Niekoniecznie. Osobiście w swoich dokumentach lubię definiować makra na oznaczenie rzeczy, które dla mnie mają charakter ,,semantyczny'', ale chcę je obsługiwać specjalnie, wykraczając poza środki LaTeXowe. Nie przeszkadza to generowaniu z tego samego źródła zarówno pdf-a, jak i html-a. Do konwersji tex->html używam Emacsowego pakietu HyperLaTeX, w którym mogę zdefiniować html-owe znaczenie moich niestandardowych konstrukcji. Moim zdaniem jest ważne, aby wszytko, co potrzebne do wygenerowania wyniku występowało na poziomie pliku źródłowego, żeby nie trzeba było po każdej konwersji gmerać w tym, co jakiś konwerter napsuł. Rysiek
