On Mon, Oct 01, 2001 at 12:22:45AM +0200, maciej chelmicki wrote: > > > > I już po Żelaznej. > > Było fajnie. > > ee tam fajnie... > bylo zajebiscie !! > slusznie wasc prawisz :-)))
Jedyny mankament - to odleglosc do dojechaina na miejsce... to juz samo w sobie, jesli jedziesz gazikiem - jest OSem :-) > > Trasa turystyczna była (podobno) tam gdzie na poprzedniej była ekstrema. > > dokladnie... > mimo glosow ze za ciezko itp. uwazam ze po prostu nie trzeba bylo > wszedzie wjezdzac ;-)) dokladnie tak, poza tym, pilot sie do czegos przydawal ;) Hehe, nastepnym razem robie magisterke z wyciagarki i pajeczarstwa linowego. Bedzie smiesznie... Olek - jeszcze raz dzieki za pomoc swoja landrynka, duuuuuze piwo nastepnym razem za poswiecenie, Kylon, Piotr i Pawel - super impreza, oby czesciej (i pliz, w strone warszawy...), Kosiaku - pelen podziw za wytrwalosc! i umiejetnosci :-) No i najwazniejsze - kierowcy - Tadkowi - za tak pewne prowadzenie autka na wszystkich probach! Nastepnym razem extremik moze ? ;-) Krecik (pilot tadka, 1 miejsce w T+w) (i cos w okolicach 3 w T jak by wspolna klasyfikacja byla) > > maciek (pilot zielonego - 2 misjce w T)
