Podejrzewam, ze zajaraly mu sie opary benzyny, bo sama benzyna to raczej sie nie pali. O TNT nic nie wspominal 8-)) Pozdro Tadek
> paliwa w gazniku i gasi niczym w zwyklej popielniczce :-)) > > nic sie nie zapalilo ani nie wybuchlo. > > takze, doswiadczenie pozwala sie przekonac o tym, ze benzyna > wcale nie jest tak latwo palna jak na folmach z jamesem bondem... > > moze znajomy z golfa mial pod podwoziem troche trotylu? > > Rysio > > PS. zreszto jak ja spawalem migomatem wlew do mojego > zbiornika, to bylo w nim paliwo. i jak ogniki wpadaly do benzyny > sluchac bylo tylko 'pssss'. robilem tylko przerwy, zeby nie robilo > sie za goraco :-) > > > -- Zamow odbitki ze zdjec cyfrowych lub archiwum zdjec na CD! [ http://lab.foto.onet.pl/laboratorium.html ]
