> > znajomy mechanik naprawial mi kiedys wolge, > > robil cos przy silniku, palac papierosa, a gaznik byl otwarty > > a komora plywakowa pelna benzyny. > > > > mowie mu, 'moze z tym papierosem tak przy benzynie to nie > > najlepszy pomysl?' > > > > a on:' tak? a dlaczego?' i w tym momencie wklada papierosa do > > paliwa w gazniku i gasi niczym w zwyklej popielniczce :-)) > > > > nic sie nie zapalilo ani nie wybuchlo. > > Czyzby Grzes K. ??? ;-) > > K.
nie :-)) chodzi o Joozka ze St.Milosnej... ale rzeczywiscie ma cos z Grzeska K. ;-) Rysio
