>Tylko troche jaj do tego potrzeba. >=== pozwól, że pozstawie to bez komentarza. Nie Marcinie, nie o to chodzi i nie chodzilo o to by Cie konkretnie urazic. Kwestia twoich jaj mnie bowiem nie interesuje. Tylko trzeba wiedziec na co i kiedy mozna sobie pozwolic, w stosunku do sprzetu i umiejetnosci jakimi sie dysponuje. I jesli widze, ze tym samym sprzetem jeden robi cos takiego co drugiego z takim samym autem wprawia w oslupienie i ten drugi nawet nie probuje, to jak bys Ty to nazwal? Kto ma przyslowiowe wieksze jaja?
>Nie. Dlatego, ze zaden inny sprzet w aucie nie zwalnia kierowcy tak od >myslenia jak wyciagarka wlasnie. Widziales moze w praktyce jak potrafi sie >roznic zaliczanie proby przez auto z winchem i przez to bez? >Albo jak w grupie extrem rozni sie zaliczanie niektorych prob przez auta >posiadajace tylko przednia wyciagarke, od tych ktore maja ja takze z tylu? === otóż widziałem. No wlasnie. I uwazasz ze jedni i drudzy pokonuja te same proby tak samo? Ze maja takie same szanse? >A nie, mam wincha wiec sie nie przejmuje... === takie podejście zakrawa na głupotę. Więc, proszę nie 'imputuj' mi tego. Nic Ci nie imputuje, bierzesz moze wszystko za bardzo do siebie. Widzisz Marcinie, jezdze od 10 lat i pisze ogolnie o tym co widze na imprezach. Roznych.... >Zreszta delikatnie mozesz sie wyjac zarowno >wykopujac/podnoszac swoj samochod jak i wyciagajac go na wyciagarce recznej >albo nawet na hi-lifcie... === oczywiście, można go również wypchnąć albo nawet przenieść. Wystarczy 30 pomocników. Dla mnie mistrzostwem swiata jest jesli zrobisz to sam, tylko ze swoim pilotem... === No i tu wychodzi cała paranoja !!! Wyciągarka ręczna jest OK ale elektryczna/hydrauluczna już nie. Jezu, nawet do głowy mi nie przyszło, żeby tak interpretować przepisy. Ale może to jest właściwa metoda. Szukać luk w prawie. Czy różni się użycie trifora od wyciągarki elektrycznej (?) mniejszym uciągiem a może tym że trzeba się napocić machając wajchą. Przecież, mając triforka pod ręką też można "mam wincha wiec sie nie przejmuje... " To nie jest zadna kwestia interpretacji przepisow czy paranoja. Co innego sprzet ktory pracuje za Ciebie, a co innego sprzet ktorym Ty pracujesz. Wladuj sie swym autem dwa razy do tej samej dziury i raz sie wyjmij na tirforze a drugi raz na winchu. Bedziesz wowczas dobrze wiedzial na czym polega zasadnicza roznica... Jesli jeszcze nie skumasz, powtorz ta czynnosc tyle razy ile jest srednio prob na trasie rajdu. Jestem pewnien, ze pojmiesz w czym rzecz... >>Nie zgadzam się aby ktoś plombował część mojego dobytku. >Czy ktos Cie do tego koniecznie zmusza? NIe musisz jezdzic przeciez na >wszystkie imprezy. === Oczywiście. Czasem jednak bywa tak, że jest fajna impreza (np. Żelazna) na która chiało by się pojechać. No wiec, o co chodzi? Decyzja nalezy do Ciebie. Jak fajna to jedziesz i przestrzegasz obowiazujacych tam regul... >>Zupełnie natomiast nie rozumiem automatycznego wpisywania samochodu z >>wyciągarką do grupy Extrem. Tym sposobem nie osiągnie się wyrównania szans. >>Bo na Boga, trafia się do tego samego worka co np. Land Rover P. Kowala z >>wyciągarką od Stara, dwoma Maxi Drive, 35" Simexami, jakimś potężnym liftem >>i przeszło 4 litrowym silnikiem. Nikt nie wmówi mi, że Dyskoteka z >>wyciągarką jest porównywalna z tym monstrum. >Startowales juz gdzies w takim zestawieniu? === A i owszem. Żelazna Zima. === LS Zima Stary, tak sie sklada ze bylem i na jednej i na drugiej imprezie. Na tej pierwszej Piotra wcale nie bylo, na drugiej autem tym jezdzil Tomek Konik, nie bioracy udzialu w imprezie jako uczestnik... === Absolutnie masz rację. Tylko wnioski wyciągamy inne. Ty chcesz wyrównać szansę pieczętująć wyciągarkę. Ja uważam, że nie jest właściwa metoda na rozgraniczenie extremu od Turystyki. A jaka jest ta wlasciwa metoda? Jakis czas temu toczyla sie burzliwa dyskusja nt. granic podzialu na grupy extrem/turysta. Ona jakos tez nic nowego nie przyniosla... >Problem o ktorym piszemy to wlasciwie w duzej mierze czyste dywagacje. >Dlaczego? Z mojego doswiadcznia np. na MW gdzie startowalo ostatnio 72 >samochody, dotyczyl zaledwie tylko jednej zalogi (ktorej zreszta nie >zalezalo na punktacji i ta po prostu pojechala po trasie, oficjalnie w >grupie extrem). Ostatnio na zimowej Zelaznej nie bylo nikogo, na poprzedniej >gdzie stworzona specjalna grupe T z wyciagarkami wystartowala kosmiczna >liczba aut az... 4 samochodow. I to tyle.... === a to właśnie dla tego, że niepotrzebnie stworzono taką grupę. To ja juz nic z tego nie rozumiem. W turystycznej nie, w extremie tez nie, w turystyku z wyciagarka tez nie... To w czym w koncu, w jakiej grupie? >>Jeszcze raz podkreslam, ze tak jak nikt nikogo nie zmusi do jezdzenia w >>grupe extrem lub plombowania wyciagarek, tak raczej tez nikt nikogo nie >>zmusi by zmienial reguly gry czy charakter imprezy dla jednego uczestnika... === nie jednego bo trochę takich postów jednak było. A ludzi którzy sądzą podobnie również nie brakuje. Jesli do mnie jako organizatora w praktyce w ciagu calego poprzedniego roku zglasza sie tylko jedna zaloga z podobnym problemem na 134 uczestniczace lacznie w obu edycjach MW zalogi, to dla mnie, mozecie sie z tym zgadzac lub nie, poki co jest to tylko margines.. Pozdrawiam Kosiak -- Określ Swoje potrzeby - my znajdziemy ofertę za Ciebie! [ http://oferty.onet.pl ]
