Padło Ci łożysko w wiskozie i zapewne ta gęsta miodowa maść też odpłynęła.
Zdejmij ją niezwłocznie, bo przy okazji koleboczącego wentylatora umrze Ci
jeszcze pompa wody (160 PLN -koreańska, 200 PLN -japan).
Dopóki nie zrobisz elektryka, możesz się uważnie kulać bez śmigła - bacznie
wystrzegając się korków na drodze nie myśląc nawet o jakimkolwiek terenie.
Patrolowe wiskozy są wykonywane jako nierozbieralne (Toya ma rozbieralną),
ale od wszystkich Patroli są takie same (K160, hiszpan, GR). Nowa w serwisie
kosztuje furę szmalu, coś ok. 1600,00 PLN ?!?!? :((((
W poprzednim GR pokusiłem się o rozebranie powyższej i wymianę łożyska, ale
sam nie wierzyłem w jej późniejszą niezawodność.
Popieram pomysł elektryka, ale z czujnikiem - w amoku można łatwo przeoczyć
wskazania termomiarki.

Wojtek Y-60
http://www.bezdroza.pl


> Jade sobie dzisiaj moim potworem i slysze jakies dziwne stuki spod maski.
> Mysle sobie  - o cholera cuś zlego sie dzieje! Staje, patrze a tu
wentylator
> lata na osce, tak ze jesze troche i polamie sobie skrzydla na chlodnicy.
> Slyszalem, ze trudno jest zdobyc taki wentylator (wiskoza) i ze mozna
zrobic
> o tak ze przerabiaja sie na elektryczny wlaczany w razie potrzeby przez
> kierowce. Musze przyznac, ze jak jezde od 1,5 roku tym wozem to jeszcze
ani
> razu wskazowka termometra nawet nie zblizyla sie do czwerwonego pola i
takie
> rozwiazanie mogloby sie sprawdzic. Czy ktos ma jakies doswiadczenie w tym
> wzgledzie?
> LIS.



----------------------------------------------------------------------
Aktualnosci gospodarcze. Gielda. Kursy. Stopy. Waluty. Kredyty... 
Bezplatny Biuletyn Ekonomiczny. >>> http://biznes.interia.pl/biuletyn/


Odpowiedź listem elektroniczym