Witam
Seba obiecałeś opis lajtowej(piknikowej) imprezki która odbyła sie w Łopolu
i po 1 pierwszej recenzyji kompletna cisza.Gwarantuje , ze ja i moi koledzy
,nie wygadają sie ,że w przeddzień imprezy przyjechałeś na Winów z ekipą
trenować trasy (dałeś totalnej dupy) Widząc Twoje nieudolne(trzykrotne)
próby podjazdu na na trasę, a wiedzać jak możesz na swojej stronce nas
zjechać poprosiliśmy kolegę coby ją letko wyprofilował(fadroma).Jestem
bardzo zdziwiony , że wypadek(dachowanie) mojej córci stworzył dla Ciebie
pretekst ,cytat  z Twojej stronki ,dosłowny ( mam to zapisane na twardzielu)
"""" niestety po OS-1 chwalebne założenie Organizatorów pod tytułem "klasa
lekka zawsze przodem " wzieła w łeb ( czyżby dlatego ,że brakło niektórych
wydachowanych zawodników") i kolejność zależała tylko od buta"""  To ,że w
zeszłym roku organizator zaleciał w ciula i robił co mógł , aby "Lala" miała
jak najlepsze wyniki , nie oznacza ,że moi kumple i ja postępowaliśmy
identycznie. Chyba ,że dziewczę w wieku 18 lat jadące po raz drugi w
imprezie terenowej na kupce złomu (masz rację o Nivie- opinia M. Skury)
stanowi dla Ciebie zagrożenie. I tak lepiej przejechała skarpę na Gogolinie,
gdzie Ty mało co brakowało abyś się wypierdolił (mam wspaniałe zdjęcia Twej
miny :-))) i uciekającego pilota :-))) Wspólczuję Ci pilota bo
Olcia(czarnula) miała co pokazać, a Twój pilot Wojtuś ??? chyba ,że kochasz
inaczej ( hasła na liście) jestem tolerancyjny
Licze po cichu , że mimo wszystko zostanę zaproszony na imprezę organizowaną
przez Twój Klub
Pozdrawiam Krzysiek


Odpowiedź listem elektroniczym