| Witam
| Czy ktoś spotkał się z twierdzeniem ,że wydech w silniku Diesla musi mieć
| tłumiki ,bo musi mieć opór w wydostawaniu się spalin.W przeciwnym razie
| silnik traci moc , bo spaliny nie mają sprężania . To jest stwierdzenie
| "fachowca" z warsztatu.
| Po mojemu to nie musi ,chyba że się mylę.Czy ktoś zgłębiał w/w temat ?
Nie wiem skad ten 'fachowiec' ma takie 'ciekawe' info, ale wydech dajacy mniejsze
opory jest lepszy poniewaz, pozwala wiekszej ilosci spalin wydostac sie z cylindrow, a
co za tym idzie robi sie wiecej miejesca na swierze powietrze co w sumie poprawia
sprawnosc silnika dla tego tez, dosyc popularnym rozwiazaniem jest stosowanie wydechu
przelotowego (szegolnie w stanach w silnikach benzynowych) ogolnie turbina w dieslu
wycisza dosyc mocno wiec mozna wszsytko wyjac i zrobic gola rure(albo dodac jeden
tlumik przelotowy) ale najlepiej sobie przetestowac czy warto. W ogole wszystkim
ktorzy mysla o przerobkach wydechu polecam amerykanckie strony oni wiedza jak to
robic, a nasi krajowi spece od buczacego gowna w srełuu czy innym golfiku to pomylka,
ktora nie tylko, ze nic nie daje to powoduje rezonans ktory rzeczywiscie niszczy
silnik.
PzDr, Eryk RR 3.9 V8 z przelotem za katalizatorami
p.s. oczywiscie kazdy ekolog wie ze wydechu sie nie przerabia :-)