-----Original Message-----
From: ->Eryk [mailto:[EMAIL PROTECTED]]
Sent: Thursday, October 10, 2002 9:46 PM
To: [EMAIL PROTECTED]
Subject: Re: [OFF-ROAD] Wydech
| Witam
| Czy ktoś spotkał się z twierdzeniem ,że wydech w silniku Diesla musi mieć
| tłumiki ,bo musi mieć opór w wydostawaniu się spalin.W przeciwnym razie
| silnik traci moc , bo spaliny nie mają sprężania . To jest
stwierdzenie
| "fachowca" z warsztatu.
| Po mojemu to nie musi ,chyba że się mylę.Czy ktoś zgłębiał w/w temat ?
Nie wiem skad ten 'fachowiec' ma takie 'ciekawe' info, ale wydech dajacy
mniejsze opory jest lepszy poniewaz, pozwala wiekszej ilosci spalin wydostac
sie z cylindrow, a co za tym idzie robi sie wiecej miejesca na swierze
powietrze co w sumie poprawia sprawnosc silnika dla tego tez, dosyc
popularnym rozwiazaniem jest stosowanie wydechu przelotowego (szegolnie w
stanach w silnikach benzynowych) ogolnie turbina w dieslu wycisza dosyc
mocno wiec mozna wszsytko wyjac i zrobic gola rure(albo dodac jeden tlumik
przelotowy) ale najlepiej sobie przetestowac czy warto. W ogole wszystkim
ktorzy mysla o przerobkach wydechu polecam amerykanckie strony oni wiedza
jak to robic, a nasi krajowi spece od buczacego gowna w srełuu czy innym
golfiku to pomylka, ktora nie tylko, ze nic nie daje to powoduje rezonans
ktory rzeczywiscie niszczy silnik.
PzDr, Eryk RR 3.9 V8 z przelotem za katalizatorami
p.s. oczywiscie kazdy ekolog wie ze wydechu sie nie przerabia :-)
Witam .Potwierdzam w calej rozciaglosci.Sam mam trzy pojazdy i wszystkie
maja przelotowy wydech.Dwa sa wyposarzone w oryginalny wydech z U.S.A.Jeden
to benzynowy V-8,a drugi to diesel w mercedesie.Jest to pomoc drogowa i
wydech jest to pojedynczy komin z nierdzewki za kabina.Poniewaz jest to
silnik wolnossacy przy duzym obciazeniu byl zbyt glosny dodalem wiec
przelotowy tlumnik od Volva.Odczulem wyrazna poprawe w mocy ,a szczegolnie
poprawil sie moment obrotowy i wyraznie spadlo zuzycie paliwa.Kominek
skierowany do gory ma jeszcze ta zalete,ze odglosy wydechu ida w gore i nie
denerwuja tak jak rura skierowana prosto w nos.Pomysl pochodzi ze stanow z
czasow kiedy oni zaczeli proby z wolnym wydechem w ciezarowkach w latach
40-tych.Owczesne diesle byly troche slabe,wiec w ten sposob probowano je
poprawic.Mozesz miec problem z poziomem halasu ,bo nie wiem jak w uazie
skierujesz wydech do gory.Jako ciekawostke podam ci informacje,ze niektore
przedwojenne samochody mialy uklad pozwalajacy skierowac spaliny,albo przez
tlumnik,albo bezposrednio do atmosfery.Uwczesne przepisy dopuszczaly jazde z
wolnym wydechem po za miastem.W podlodze byla dzwignia,ktora mozna bylo to
ustrojstwo przelanczac.Moze to jest pomysl i dla ciebie.Pozdrawiam,Marek 41.