#----- Original Message ----- 
#From: "misman" <[EMAIL PROTECTED]>
#To: <[EMAIL PROTECTED]>
#Sent: Monday, April 12, 2004 12:02 AM
#Subject: Re: [OFF-ROAD] Litwa


#W liście z nie, 11-04-2004, godz. 18:03, Grzegorz Wozniak pisze:
#> Jak wyglada sprawa turystyki samochoowej na Litwie ?
#> Mam na mysli wyjazd solo, jak traktuja turystow z Polski , (pytam bo
#> zetknalem sie z roznymi opiniami)
#> czy ktos cos wiecej moze napisac na ten temat

#Heee.. Panują obiegowe opinie, jakoby po przekroczeniu naszej wschodniej
#granicy temperatura na dworze spadała momentalnie o 20 st. C , a po
#ulicach biegały wilki i niedźwiedzie... ;P
#Ale mnie się nie udało zauważyć... ;)

#-- 
#Pozdrawia m.

Witam,

Dobrze sie w te obiegowe opinie wpisuje anegdota z prac Komisji
Delimitacyjnej
wyznaczajacej granice polsko - rosyjska po II W.Sw.
Otoz, jak glosi podanie pewnego dnia Komisja ta dotarla do gospodarstwa
chlopa
przez ktore dokladnie przechodzila linia graniczna z mapy. Zwykle w
podobnych
przypadkach o przebiegu linii granicznej w terenie decydowal zakup skrzynki
wodki
przez polskich uczestnikow.
Tym razem zdecydowano zapytac chlopa, gdzie chcial by mieszkac: w Polsce czy
w ZSRR?
Na co chlop (ku uciesze polskiej czesci Komisji) stwierdzil, ze w Polsce.
To jednak zirytowalo Rosjan, ktorzy spytali sie dlaczego chce mieszkac w
Polsce, a nie ZSRR.
Na co chlop stwierdzil: Eee, bo ja slyszalem, ze Wy to tam strasznie mrozne
zimy macie... :-)

A tak swoja droga - rosjanie byli przygotowani, aby wytyczac granice w
terenie uzywajac map
w skali 1:1 5oo ooo - 1:5oo ooo (bo to duuuzy kraj), a Polacy 1:3oo ooo -
1:25 ooo.

pozdrawiam,
marek

Odpowiedź listem elektroniczym