Słówko w temacie, bo w kóncu o czymś innym niż zazwyczaj.

Prawnik prawnikiem, to dobry prawnik, wiele mi pomógł w różnych  
sprawach. Ludzie to ludzie i o to się rozbija temat. Mentalność 
ludzi w Polsce jest taka a nie inna. 

Próby dwie wymieniłeś, były i inne. W końcu wysiadłem przy argumentach 
że założenie stowarzyszenia to próba osłabienia czy przejęcia 
jakiegoś tytułu prasowego czy też tego czy innego pucharu,
które teraz same padają, bo nie ma gdzie jeździć albo jest oszukaństwo
w wynikach czy brak innej treści tudzież sponsorów.

Najlepsze zaś były argumenty rzucane na spotkaniach zmierzających 
do usankcjonowania stanu prawnego off-roadu na wysokim szczeblu, 
że stworzenie legalnych ścieżek off-roadowych w lasach 
spowoduje że ktoś bedzie na tym zarabiał i to jest niedobre.
Dodam że to argumenty ludzi którzy zaliczają się pełną gębą 
do twórców polskiego off-roadu. 
To co, ktoś ma za frajer zapieprzać przy tym ???

A będzie tak: przyjdzie niemiec i wszystko kupi z beretem
plus hektery.
Potem dogada się z tymi i tamtymi, zrobi płatne roadbooki 
i winiety za 500 EUR/dzień, postawi ochronę łapiącą jeżdżących 
na dziko i sprawdzającą winiety, i będzie git bo w Polsce 
inaczej się nie da. Jeszcze dostanie dotację ekologiczną
z unii za pilnowanie lasu. Pośmieje się z głupich polaczków przy 
golonce i piwie co się nie umieją zorganizować, a mają takie 
warunki.

Co do informacji prasowej będącej głównym wątkiem, to moim 
zdaniem kolejna pseudoafera wywołana przez ekoterrorystów - 
łapówkarzy (którzy mają swoich ludzi w PZW),  bo sami napisali 
że superrybek tam jeszcze nie było, chociaż chłopaki wysypali 
superżwirek inarobili się okrutnie cały dzień.
To podobna bujda jak to, że po rzece pływały 
plamy oleju oblepiające kajaki na orlenie, czy też katastrofa 
ekologiczna rzeki Skawy po przejeżdzie samochodów, gdzie co 
drugi dom nad rzeką ma rurę z szamba prościutko do rzeki.

No i w końcu chłopaki tak sie w robocie zajechali, że zapomnieli 
postawić tabliczki że to tarlisko ryb. 
Przecież taka tabliczka powinna być nawet dla samych wędkarzy, 
bo na tarlisku zdaje się nie wolno łowić.
Wiekszość z nas nie wjechała by do tak oznaczonego miejsca.
Ale teraz tabliczka będzie, ogrodzenie i wzmożone patrole policji
pewnie. 


pozdrawiam gorzko

PK










lrcpl napisał(a):
> 
> Juz dawno uprzedzalem tzw srodowisko, ze dojdzie do takich ograniczen,
> gluche towarzystwo bylo mocno a i niektorzy z tzw nazwisk zrobili sporo by
> udupic inicjatywe ktora nazwyala sie Stowarzyszenie Off-Road PL i wzorem
> stowarzyszen np Polski Zwiazek Wedkarski czy Polski Zwiazek Lowiecki,
> zeglarski etc mial prowadzic dzialania w kierunku zabezpieczenia tych
> dobrych potrzeb ludzi off-roadu.
> Jak to w PL naszej koczhanej gowno z tego wyszlo, papiery zwiazku przesral
> jeden z jego "zalozycieli" prawnik zreszta. Potem podobny statut wyplyniol w
> krakowie jako statut stow rejestrowanego przez Piotra Kowala i zreszta tegoz
> samego prawnika...
> Glupio napisac... ale mowilem, uprzedzalem
> Czy juz mamy nocnik ?
> Jeszcze nie jest za pozno, z rozmow tu i owdzie wiem, ze taka ogolnopolska
> organizacjia mogla by wile uzyskac
> Pozdro
> Norbert
> LRC PL

== Wypisanie z listy: <mailto:[EMAIL PROTECTED]>              ==

== Problemy? Admin:   <mailto:[EMAIL PROTECTED]>                    ==

== Archiwum listy:    <http://www.mail-archive.com/lista%40off-road.pl/>  ==


Odpowiedź listem elektroniczym