> A będzie tak: przyjdzie niemiec i wszystko kupi z beretem > plus hektery. Potem dogada się z tymi i tamtymi, zrobi płatne roadbooki > i winiety za 500 EUR/dzień, postawi ochronę łapiącą jeżdżących > na dziko i sprawdzającą winiety, i będzie git bo w Polsce > inaczej się nie da. Jeszcze dostanie dotację ekologiczną > z unii za pilnowanie lasu. Pośmieje się z głupich polaczków przy > golonce i piwie co się nie umieją zorganizować, a mają takie > warunki.
Z całym szacunkiem: jak kupi, to jego prawo. A jaka różnica czy tę taksę ściągnie Niemiec, co kupił, czy Stowarzyszenie (czytaj: działacze) wprowadzające licencje, patenty, zezwolenia błogosławione podpisem Prezesa i stemplem okrągłym? Że niby jak Stowarzyszenie jedzie to OK, a jak prywat to be? Ważny jest efekt: wlazł w szkodę - odpowiada, nie wlazł - to na drzewo. Pono to wolny kraj jest... > Co do informacji prasowej będącej głównym wątkiem, to moim > zdaniem kolejna pseudoafera wywołana przez ekoterrorystów - > łapówkarzy Podpisuję sie pod tym. Pewnie jeszcze ci ofrołdowcy babom naszczali do mleka... Pozdrawiam Egon GR`93 == Wypisanie z listy: <mailto:[EMAIL PROTECTED]> == == Problemy? Admin: <mailto:[EMAIL PROTECTED]> == == Archiwum listy: <http://www.mail-archive.com/lista%40off-road.pl/> ==
