> Witam,
> .. No przesada lekka i defe(k)tyzm jest to...!

(...)

> I to by było na tyle ... uprasza się nie obrzydzać rynku nowych
> i umiarkowanie używanych samochodów, bo do Europy nie zdążymy
> przed Ukraińcami!
> Pozdro
> Wojtek


Witam, w skrócie opowiem o swojej historii zakupu Wrongla TJ.
Przymiarki robiłem do kilku aut.
Dwa przypadki:
1. TJ w Wawce: gość pokazuje mi książkę serwisową, prowadzoną przez kilka
lat. Książka jest czysta, jak świeże xero. Wszystkie pieczątki identyczne,
ładnie postawione tą samą pieczątką ASO Chrysler, ten sam podpis tym samym
długopisem...

2. Miejsce akcji: Salon znanej firmy A. z Łodzi (diler). TJ 8 tyś przebiegu
(przez cztery lata), z oględzin wynika jakieś 80 tyś. Dealer twierdzi, że
samochód tyle ma i u nich był serwisowany. Dalsza eksploatacja potwierdziła,
że samochód ma jakieś 100 tyś. Cena samochodu mnie przekonała i przymknąłem
oko na jeszcze kilka innych "nieścisłości".

Wnioski...Hm... Ograniczone zaufanie do handlarzy samochodami (zwanych
nowocześnie dilerami, komisami, itd., itp.)
Pozdrawiam

PS Sprzedaż musso to dobry pomysł... tak wynika z mojego doświadczenia.
MaG 



== Wypisanie z listy: <mailto:[EMAIL PROTECTED]>              ==

== Problemy? Admin:   <mailto:[EMAIL PROTECTED]>                    ==

== Archiwum listy:    <http://www.mail-archive.com/lista%40off-road.pl/>  ==


Odpowiedź listem elektroniczym