On Wed, Aug 04, 2010 at 18:36:48 +0200, Pawel Golaszewski wrote: > Może to nieeleganckie, ale nie wiem czy dobrym pomysłem nie byłoby > podejście debianowe do sprawy, czyli koegzystencja różnych wersji > bibliotek itp.
+1 > Pojawia się nowa wersja biblioteki no to ją wrzucamy z nową nazwą paczki > (debianowate stosują nazwę po soname dla bibliotek na przykład). Nie trzeba zmieniać nazwy, wystarczy żeby dostępne były różne wersje i ewentualnie jakiś feature w poldku, żeby instalowały się inaczej niż tylko przez just-install. > Powoduje to trochę bałagan w pakietach zainstalowanych w systemie, ale > pozwala na działanie różnych starszych rzeczy bez zbędnych kombinacji. > dpkg ma mechanizmy wyszukiwania nieużywanych paczek, rpm ma tylko > rpm-orphan, który średnio działa. Teraz też ludzie mają śmietnik, bo zachowując starą wersję trzeba różne --nodepsy i --force używać (bo sobie np. jakiś pliczek dostarczony z libem konfliktuje). > Podejrzewam jednak, że to jest właściwy kierunek... stara biblioteka > zostaje w postaci paczki i jeżeli ktoś ma coś starego lub potrzebuje starą > paczkę - nie ma specjalnego problemu. To już trzeci głos za takim rozwiązaniem. -- Tomasz Pala <[email protected]> _______________________________________________ pld-devel-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-devel-pl
