> Ja się zgadzam że standaryzacja jest dobra, ale nie można do std. > podchodzić bezkrytycznie. Co jeśli w kolejnej wersji FHS będzie że > należy wszystkie pliki trzymać w katalogu głównym a nazwy powinny mieć > format 8.3?
Różnica polega na tym, że FHS się implementuje "lokalnie". Jak ktoś chce zainstalować sobie repozyturium CVS na /dev/cvsroot, to nie ma to wpływu na nic poza CVS-em. Natomiast z nazw użytkownika nie tylko useradd korzysta. I może się zdarzyć, że jakieś narzędzie odmówi posłuszeństwa wobec użytkowników z kropką, zgodnie z literą POSIX-a, wbrew ogólnej zasadzie "be liberal in what you accept". Jak komuś potrzeba, to niech zrobi obsługę kropek przez useradd. Ale wtedy koniecznie trzeba wołami napisać w manie (i może jeszcze w ostrzeżeniu przy useradd m.pecio), że taka nazwa jest niestandardowa i może powodować problemy z interoperability. A najlepiej, żeby jeszcze trzeba było podać useraddowi opcję --I-know-it-is-wrong-but-do-it-anyway (ew. coś krótszego). -- +----------------------------------------------------------------------+ | Paweł Sakowski <[EMAIL PROTECTED]> Never trust a man | | who can count up to 1023 on his fingers. | +----------------------------------------------------------------------+ _______________________________________________________ złota zasada - kto się nie zna, niech się nie wypowiada
