Na kilkanascie godzin przed godzina zero czasu srodkowoeuropejskiego,
zanim jeszcze Jelcyn nie podrzucil swiatu swojej pluskwy sylwestrowej,
Lukasz Salwinski poinformowal :
> w ramach siania paniki szef energetyki w pl-u przekonywal
> w radiu coby jednak nie wylaczac lodowek przed wiadoma
> polnoca bo jak tak wszyscy wylacza to dopiero problem moze byc... ;o)
Tak, slyszalam w samochodzie. Ja rozumiem o co mu chodzilo,
ale zupelnie nie rozumiem po co o tym mowil, i do tego takim
tonem. Czy facio nie czuje psychologii tlumow ?
Oczywiscie tu nie tyle chodzi o lodowki, ale wylaczanie calych hali
maszyn w pracujacych na okraglo fabrykach, co mogloby gwaltownie
zmniejszyc zapotrzebowanie mocy i spowodowac klopoty zwiazane
z synchronizacja systemu energetycznego.
Jeszcze lepszy numer zrobilo kilku panow z "Sygnalow dnia"
w I programie PR. Oglosili oni mianowicie przedwczoraj grobowymi
glosami, ze trzy najwieksze banki w Polsce traca z dniem 1 stycznia
gwarancje skarbu panstwa. Jednoczesnie dodali, ze banki sa czynne
tylko do czwartkowego popoludnia. W ciagu godziny wiekszosc kas
w PKO BP, PeKaO SA i BGZ byla oblezona.
Zaden duren (albo sabotazysta) nie dodal, ze bylo o tym wiadomo
od okolo 5 lat i to nie ma nic wspolnego z aktualna kondycja tych
bankow, tylko z dostosowaniem polskiej bankowosci do zwyczajow Unii
Europejskiej.
We czwartek do "Sygnalow Dnia" przylecieli bankowcy wyjasniac
w czym rzecz. A jak ktos sie bardzo stara wyjasnic, to nie zawsze
jest przekonujacy. Pan red.Czejarek udawal za to madrego. Kiedy
ci faceci z "Sygnalow Dnia" zaczna rzetelnie i profesjonalnie
informowac sluchaczy, zamiast szukac na sile sensacji, rozdzielac
wlos na czworo, i wywolywac zamieszanie? Wystarczy zaobserwowac
w jaki sposob konstruuja codziennie newsy w wiadomosciach.
> a na razie jest (byl?) problem z dojechaniem do zakopanego
> bo sie zakopianka na ament zatkala jak 100 tys sylwestrowych
> gosci zaczelo sie do zakopanego i w okolice zjezdzac...
No wiec wlasnie wrocilam stamtad na sylwestra do Krakowa. Bylam
tydzien na nartach na Slowacji. Fantastico ! Za to Zakopane rze-
czywiscie zatloczone daleko ponad miare, dlatego lepiej pic to
piwo w Liptovskim Mikulasu i okolicy. Dzis okolo poludnia na za-
kopiance ruch byl sredni, dalo sie zupelnie przyzwoicie jechac.
A wiec Do Siego !
Katarzyna