Dopiero co powiedzielismy sobie o Polanskim. A jaki jest ten
 prawdziwy powod, dla ktorego lodzka prawica za nim nie
 przepada? Moze taki, jak w przypadku Jana Brzechwy?
 W Dmosinie pod Glownem, zreszta niedaleko Lodzi, chciano
 uczynic znanego autora wierszy dla dzieci patronem
 szkoly podstawowej. Niektorzy rodzice zaprotestowali, poniewaz
 Brzechwa byl Zydem. Wedlug dyrektora szkoly i rodzicow, z ambony
 protestowal takze ksiadz proboszcz. Jacek Niemiec z rady
 rodzicow cytuje kazanie proboszcza wygloszone z ambony:
 "Patronem nie moze byc jakis tam Jan z nazwiska Brzechwa
 niewiadomego pochodzenia". Proboszcz teraz zaprzecza,
 zaslania sie zakazem kurii wypowiadania sie na ten
 temat.

   Mam te informacje za codzienna prasa oraz poranna audycja
 w Trojce. Nieco pozniej na antenie gosciem Moniki Olejnik byl
 arcybiskup metropolita lubelski, ksiadz prof. Jozef Zycinski,
 znany czytelnikom Poland-l. Ten, co nizej podpisany
 nazywa go "prawicowym publicysta" czy tez "intelektualista",
 wypelniajacym luke przy niejakiej posusze porzadnych prawicowych
 przedstawicieli wyzej wymienionych profesji. Ksiadz arcybiskup
 zostal zagadniety o incydent z Brzechwa. Przylapalem go
 na zastosowaniu az dwoch unikow. Po pierwsze, powiedzial
 cos takiego: "U nas w Lublinie erygowalem parafie pod
 wezwaniem Pier- Giorgio Frasatiego, i byl list z protestem,
 czy my nie mamy naszych polskich swietych". Aha. Nie ma
 wiec problemu antysemityzmu w szczegolnosci, a generalnie
 cechuje niektorych Polakow niechec do obcych, wszystko
 jedno, Zyd, Wloch, czy moze Bulgar. Jednak nikt nie
 zarzuca Wlochom jakiegos "antypolskiego spisku", ani
 tez nie demaskuje italskich rysow ministra czy
 wojewody, ktory mu akurat podpadnie. Nie rozpowszechnia
 sie ksiazek na "niebezpieczne", polsko- wloskie, "tematy".
 Przyklady mozna by mnozyc.

   A drugi unik? Kontynuujac temat zwiazany z nowa lubelska parafia
 i listem protestacyjnym, arcybiskup zdemaskowal autora listu:
 okazal sie nim byc ex- sekretarz jakiejs podstawowej organizacji
 partyjnej. Wyrazna sugestia: postawy ksenofobiczne rodza sie
 glownie pod wplywem ideologii komunistycznej, nacjonalkomunistycznej,
 moczarowskiej. Ale niestety: przedwojennemu antysemityzmowi,
 a to jeszcze starsza tradycja niz 68 rok, nie da sie przypisac
 komunistycznych korzeni, bo wtedy istnialo cos takiego jak
 endecja, wielu zas Zydow nalezalo do KPP.

   Takie uniki po to, by nie zmierzyc sie z problemem prawicowych,
 brunatnych, endeckich, nacjonalistycznych korzeni antysemityzmu
 i ksenofobii w Polsce. Prawica odwoluje sie szlachetnie
 do powojennego antykomunizmu, a stare trupy w szafie smierdza.

Odpowiedź listem elektroniczym