Krzysztof Kałębasiak wrote:
> Witam,
> Dnia 05-Gru-00 o godzinie 15:44:50 Andrzej Sawicki napisal(a):
> > :Tym co mówia co kto zrobil dla Polski - zadaje pytanie!
> > Co Sz. Panowie zrobili dla Polski?
> > Dla kogo pracujecie na tej liscie?
> > A.S.
>
> Ja dla carskiej Ochrany.
> Pozdrowienia, Krzysztof Kałębasiak.
Moze nie powinienem tego pisac ale co sie nie robi dla wirtualnych
przyjaciol. A wiec wyjasniam na podstawie tego co zaobserwowalem na tej
liscie. Pan Dworakowski, ta lista pracuje dla Pana Kosmidera. Natomiast
Pan Kosmieder dla nas wszystkich abysmy mogli sobie popisac na temat
tego kto dla kogo pracuje. I wiec, Pan Roman Kafel pracuje dla wydawcy
"Protokolow medrcow Syjonu" oraz kilku znanych ekonomistow, ktorym sie
lichwa nie podoba, a takze pracuje dla Pana Henryka Pajaka i z tego
tytulu czerpie profity dlategp dorobil sie milionow, nie liczac will na
Hawajach oraz wyspie sw. Heleny czy tez Ban-kuku. Pan Jasiek z Toronto
reklamuje Talmud oraz lichwe otrzymujac za to prowizje, chyba 17.07%,
zreszta zmieniajaca sie w zaleznosci od pory roku - w porze letnie
taniej :).
Natomiast ja w odroznieniu od np. takiego Pana Grylickiego, ktory na
pelny etat pracuje dla Abwehry :), od 1949 roku na 1/4 jestem agentem
radzieckim (mozna to sprawdzic na liscie przy imienu pewnego Pana o
imienu Janek Gliwicki :). Pewien gowniarz-asystent, z otoczenia pewnego
meza stanu, jednej z politycznych szczatkowych juz organizacji, o
nazwisku Sikora, w ubieglym roku podczas barbarzynskich bombardowan
Serbii, za zamieszczenie pewnego tekstu niezgodnego z linia polityczna
pewnego eks-premiera, ktoremu dosc niezle wychodza pewne manipulacje,
przypisal mi przebywanie na garnuszku u Milosewicza. Wczesniej, bo w
1982 roku w okresie stanu wojennego przypisywano mi wspolprace z FBI,
chociaz tak naprawde to nie wiedzialem z czym to sie je.
Tak ze jak sam Pan winien zauwazyc, to nie wszystko jest to takie proste
i przejzyste, jakby sie wydawalo, bo czasami mamy po kilka etatow
pracujac jednoczesnie dla kilku nawzajem wykluczajacych sie pracodawcow.
Kiedy bylem jeszcze dzieckiem w latach 50-tych bardzo wielu moich
sasiadow na tzw Ziemiach Odzyskanych pracowalo dla amerykanskich
imperialistow. Bo chociaz oni nie za bardzo wiedzieli gdzie ta Hameryka
lezy to jednak jak byk tak stalo w gazecie.
Janusz J.