Stanislaw Blaszczak wrote:
> "jasiek z toronto" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
>
> >
> > Jestem nieco pesymistycznie nastawiony co do wyboru Busha przez popularny
> > wybor, bowiem Bush jeszcze ma do przebycia tzw. Kolegium Elekcyjne, ktore
> > (jak wiem) jest sparalizowane przez "braci jarmulkowych" i byc moze (a
> > wyglada na to) ze ani gore ani Bush, lecz liberman zostanie prezydentem
> USA
> > i tym samym odpowiednio "wspomoze" walczace wojska zydow na Bliskim
> > Wschodzie przeciwko Palestynczykom (Arabom rowniez). (O tej waznej, jak
> nie
> > najwazniejszej kwestii "osrodki masowego razenia" milcza jak groby).
> >
> > Wniosek: Do czasu wyboru "wlasciwego" prezydenta USA tj. zyda-syjonisty -
> > nic sie nie zmieni (ani krok do przodu) sytuacja na Bliskim Wschodzie a
> > "budowniczowie" swiatyni beda w dalszym ciagu czekac. (stand by).
> > To tyle na "goraco" co mam do przekazania dnia 6 grudnia 2000 roku.
> > =================
> > jasiek z toronto
> >
>
> Niech mi pan wyjasni w jaki sposob Liberman mialby zostac prezydentem USA.
> Jak narazie wszystkie jaskolki cwierkaja na korzysc Busha, a Liberman jest
> jedynie kandydatem na vice_prezydenta w przypadku wygranej Gore'a.
>
> SB
>
> --
>
================
Pospiech jest wskazany tylko przy lapaniu pchel, Panie Stanislawie.
Zbyt dobrze znam te "jaskolki", a jesli nie slyszal Pan o tzw. Kolegium
Elekcyjnym, ktore wybiera po wyborach publicznych prezydenta...wlasciwego
swojej opcji.
Tak wiec Bush nie jest jeszcze w Bialym Domu, a liberman w "bialym knesecie".
Cierpliwosci Panie Stanislawie, cierpliwosci ze swoimi "objawieniami"...
============
jasiek z toronto
P.S. No wlasnie - to moze zadam Panu za pozwoleniem drugie pytanie, skoro na
pierwsze odpowiedzial mi Pan pytaniem zadanym przeze mnie, wiec:
"Jaki ma byc prezydent Polski" (tj. Jak Pan sobie go wyobraza, mam na mysli,
bowiem
pytanie jest skierowane do Pana personalnie).