"Krzysztof Kałębasiak" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
> Gdyby, panie Ryszardzie, nie tworzono miejsc pracy w holdingach wegölowych
> dla kolesiow, to problemu gornikow tez by nie bylo, znalezliby cos dla
> siebie.
> Zostalyby tylko nowoczesne kopalnie, porzynoszace zyski. O takiej pisze
tuu
> czesto pan Blaszczak.
Wbrew powszechnej opinii o polskim gornictwie jest taka kopalnia, ktora
nijak nie pasuje do kopaln slaskich, a ktora pokazuje, ze gornictwo nie musi
byc nierentowne i stwarzac Polsce problemow.
> Gdy Mikke pisal, ze nikt nie rodzi sie gornikiem, rybakiem, tkaczem,
> mowiono, ze "ten folklor" nie rozumie swiata pracy. A kto rodzi sie
> gornikiem??
> To jest jeden z zawodow. Ja nie pracuje w wyuczonym w szkole. I dobrze.
Caly
> swiat ksztalci sie na kursach. Niewielu konczy uniwersytety. Nasi gornicy
> nie moga, bo nie ma pieniedzy. Moze wezme jednego biednego gornika (bo
> okazuje sie, ze to taki inny gatunek czlowieka9 pod opieke. Mam juz dwa
psy,
> wiec jeden wiecej nie zaszkodzi. I prodsze pana Blaszczaka, zeby sie nie
> obrazal.
Nie mam zamiaru sie obrazac. To co pan pisze o gornikach, to w pewnym sensie
prawda, ale dotyczy to gornictwa na Gornym Slasku. Musze przyznac, ze w
duzej mierze sami sa sobie winni. Natomiast kopalnia o ktorej ja pisze
poradzila sobie ze swoimi problemami, nie innymi niz maja gornicy ze Slaska.
Zdziwilby sie pan, ale pozycja mojej kopalni, dobra pozycja to efekt
wspolpracy Zarzadu firmy i ZZ dzialajacych w tej firmie [ponoc
socjalistow?]. Ale od tych socjalistow wielu mogloby sie uczyc. Jak sie chce
i wszyscy widza w tym sens to i w Polsce mozna cos zrobic. Tylko, zeby sie
chcialo chciec, i naprawde nie potrzeba bylo nam pouczen czy sugestii panow
z Teksasu czyToronto. Inna sprawa, ze jak juz sie cos dobrego zrobilo to
teraz chce sie to sprzedac, ale to juz inna beczka.
> Nie mialem zamiaru nikogo obrazic. Jesli jednak ktos o sobie mowi,
> ze jest Gornikiem, to kim on jest, ze nie moze zmienic wykonywanej pracy.
A
> w ogole, to nie mialem zamiaru pisac zle o Gornikach, tylko uswiadomic tym
> co nie wiedza, ze to socjalisci i bonzowie zwiazkowi spowodowali taka
> sytuacje.
Jacy socjalisci? Mozna to sobie nazywac jak sie chce, ale Ci ktorzy do tego
doprowadzaja na Slasku to zwyle sz****. Czy ten kto mysli by panstwowa kase
napchac do swojej kieszeni to socjalista, kapitalista? Chyba nie. Na to jest
inne okreslenie bardziej trafne.
> Smiac mi sie wczoraj chcialo. Pokazywali strjkujace, walace w chodnik
> plastikowymi butelkami pielegniarki, a chwile potem ich przywodczanie
> zwiazkowa w gabinecie. Chcialbym miec taki gabinet!! Skora, krysztaly.
Czasami pisze pan dobrze, ale ma pan jakies dziwne antyzwiazkowe
skrzywienie.
> Dlaczego te kobiety nie sprzedadza tego i nie wygonia tych bab ze
wziazku?!
> Gdyby nie przymusowe skladki na ZZ w sluzbie zdrowia, zastaloby im troche
> wiecej pieniedzy.
Nikt nikogo nie zmusza nalezec do ZZ, a tylko czlonkowie ZZ placa skladki.
Zapewniam pana.
SB
--