Jan Grylicki wrote:
> : System opieki zdrowotnej przezywa kolejny kryzys i to w systemie
> ktory mial takim kryzysom zapobiegac, ktory jest blizszy systemowi wolnorynkowemu.
>
> Ten system nie jest w zadnym swoim fragmencie wolnorynkowy.
Ale mial byc. Gorsze szpitale mialy upadac, niepotrzebne lozka sie
mialo likwidowac, itd. wiecej nie chce mi sie pisac, bo otwarcie stara
sie pan udawac ze nic pan nie wie,
> : Mialo byc lepiej, i co wyszlo? Gorzej jak bylo.
>
> Nie jest ani lepiej, ani gorzej.
Klamie Pan, jest gorzej.
Pielegniarki strajkuja.
Lekarze nie chca odsylac do specjalistow.
W Swidniku prywatne pogotowie stoi na krawedzi kleski.
Pieniadze na nowych urzedasow, w tym z Mlodziezy Wszechpolskiej, na
siedziby Kas Chorych, lapoweczki, machlojki.
Otworz pan oczy.
> Jest tak samo poniewaz poza wprowadzeniem kas chorych nic sie nie zmienilo.
Pan chyba niedowidzi.
> :Trzeba usiasc i sie zastanowic jak to na raty naprawic i jak
> : zmienic zalozenia, a nie powtarzac w kolko ze wolny rynek
> : natychmiast wszystko zalatwi od reki.
>
> Szkopul w tym, ze nikt nie tylko tego nie mowi. Nikt tego nawet nie
> usiluje wprowadzic w zycie.
Pogotowie w Swidniku. A pan, jako wolnorynkowiec tego nie dostrzega.
No i jak tu dzialac kiedy ludzie slepi?
Nadal wszystkim rzadza urzednicy, a ludzie
> sie dziwia iz nadal jest zle. A niby dlaczego mialo by byc lepiej?
Bo mieli nie rzadzic. Mialy byc przetargi itp.
> Skladki zusowskie nie maja niczego wspolnego ze sluzba zdrowia. Ona
> jest i byla finansowana z podatkow. Skoro Pan o tym nie wie, to jest
> Pan niekompetentnym w tej dziedzinie, dlatego cala reszta panskich
> rozmyslan jest calkowicie bezwartosciowa.
>
> Janek
No to sie pomylilem. Tez mi cos.
Pan jest jednym z dwoch nieomylnych medrcow na tej liscie, gdzie tam
mnie sie z panem rownac? Ja stad wiecej widze niz pan na miejscu. Czy
do panskiej wsi dotarla juz elektryfikacja ?
To mialo ilustrowac przyklad. Prosze obalic ten argument zakladajac ze
mowilem o emeryturach. ZUS zamykamy, co z emeryturami?
Cale szczescie ze choc polowe mojego listu uznal pan za wartosciowa.
Ryszard Ochudzki
--