>Wypowiedzialem swoje stanowisko w sprawie kary smierci i moze jeszcze dodam
to,
>ze gdyby ktos zamordowal mi kogos z bliskich, to nie posune sie do
podobnego
>czynu jakim posluzyl sie morderca, bowiem stalbym sie takim jak on.


Wyrazy wspolczucia dla Panskiej Rodziny.

>I jeszcze jedno; to nie ludzie maja wladze nad ludzmi jakby sie to na
pierwszy
>rzut oka wydawalo, to ludzie staja sie niewolnikami kiedy odwracaja sie
plecami
>od Boga.
>===========
>jasiek z toronto


Prawda. Dlatego zachowuje prawo Boskie. W tym prawo do obrony mych bliskich.
Zreszta - aby jakiekolwiek prawo bylo zachowane spoleczenstwo wypuszcza na
ulice ludzi gotowych w okreslonych okolicznosciach zabic - policjantow i
zolnierzy. Czy oni takze lamia prawo Boskie? Proponuje lekture pism Ojca
Bochenskiego....

>P.S. Jesli sady nie potrafia wymierzac sprawiedliwosc zlodziejom i
oszustom, to
>wymierzanie kary smierci chyba je lekko "przerasta"...

"... A u was Murzynow bija..."

Z powazaniem

Bernard Korzeniewicz, Bendin
MSP, and proud of it.
[EMAIL PROTECTED]






-- 

 

Odpowiedź listem elektroniczym