:Oby byl pan tak bojowy
:w okresie zagrozenia niepodleglosci Polski czy wrecz jej utraty, wowczas
:pochwale panskie zachowanie, jezeli oczywiscie zechce pan obic "twarz"
:zaborcy.

Czy moglby wytlumaczyc mi pan "Dlaczego"?

Jesli ew. zaborca jest przedstawicielem cywilizacji chrzescijanskiej, jest
sprawiedliwy, wyksztalcony i madry (czyli ma cechy nieobecne posrod naszej
dziesiejszej klasy politycznej) to chyba powinienem zaprosic go do stolu,
zaoferowac najlepsze jadlo i napoje, prawda?

Bo przypominam, ze np. podboj Rosji przez Niemcow w 1941 byl bez watpienia
zaborem. A jednoczesnie Rosjanie witali najezdcow chlebem i sola.

Faktycznie, najezdcy okazali sie banda mordercow. Ale czy zawsze tak jest?
Raczej nie. Oto przyklady:
1/ Napoleon najezdzajac Egipt przegonil zen Mamelukow, wyjatkowo
niesympatyczna bande, sprawujaca tam rzady od kilkuset lat.
2/ Brytyjczycy - przy wszystkich swoich wadach - niesli pokoj i
sprawiedliwosc zwyczajnym Hindusom, a w Afryce niszczac panstwo Zulusow
zrobili przysluge calej ludzkosci.
3/ Najazd na, ba, nawet zniszczenie zniszczenie calych cywilizacji mozna
oceniac pozytywnie, bo czy ktokolwiek przy zdrowych zmyslach uroni lezke nad
inkaskimi czy azteckimi psychopatami?

I - uzywajac panskiej frazy - uprzedze ciag mysli. NIE mowia, ze na pytanie
"bic sie czy nie bic" odpowiedz brzmi zawsze - "nie bic". Mowie: jesli mamy
sie bic, to zapytajmy sie najpierw: za co?; w jakim celu?; czym? i jakie
mamy szanse?

... CZEGO WLASNIE BRAKUJE W PANSKIEJ WYPOWIEDZI.

CBDU.

Bernard Korzeniewicz
MSP, and proud of it.
[EMAIL PROTECTED]






-- 

 

Odpowiedź listem elektroniczym