From: roman kafel <[EMAIL PROTECTED]>


> Okazuje sie , ze najczesciej lamia kontrakty pracodawcy czy pracodawcy pod
> naciskiem ich korporacyjnych zwiazkow o charakterze miedzynarodowym.

Moja diagnoza jest inna. Kontrakty sa lamane najczesciej
w skutek dzialania rzadow, ktore w zaleznosci gdzie
widza swoj interes udzielaja przywilejow to zw. zawodowym
to pracodawcom. W szczegolnosci jest to widoczne
w demokracjach gdzie rzady potrzebuja glosow od pracownikow
i forsy od pracodawcow. Jesli rzad nie udziela zadnych przywilejow
ani pracodawcom ani pracownikom, to musza sie oni dogadac
na jakis znosnych dla obu stron warunkach, bo jakby sie nie
dogadali to pracodawca zbankrutuje, a pracownik umrze
z glodu - kompromis lezy w interesie obu stron.

Janusz Baczyqski
[EMAIL PROTECTED]


Odpowiedź listem elektroniczym