Od: roman kafel <[EMAIL PROTECTED]>

> Ale to nie rzady sa stronami zbiorowych ukladow, zatem jesli juz ingeruja
to
> w ramach przyslugujacych im uprawnien, a nie lamia ich po prostu bo nie
> moga. Niestety jesli przejrzy pan historie zwiazkow zawodowych , zobaczy
pan
> kto lamie umowy......zatem diagnozy nie sa potrzebne , gdzie licza sie
> dobrze znane fakty.

Rzady nie sa sa stronami, ale umiejetnie stosuja
metode dziel i rzadz. Raz popra zwiazki za co maja
glosy w wyborach, raz popra przedsiebiorcow, za
co ci sypia forsa. I dwoch sie bije, a rzad korzysta.

> Dzis nagminnie lamia umowy, zrywajac kontrakty i przenoszac miejsca pracy
do
> krajow, gdzie robocizna jest kilkunastokrotnie tansza niz w kraju  i
> przepisy pozwalaja na nieliczenie sie z ekologia!
> Oczywiscie znam panskie diagnozy... prosze jechac do Laosu.

Nie rozumiem dlaczego mam jechac do kraju okupowanego
przez wietnamskich komunistycznych zbrodniarzy?

Pozdrawiam
Janusz Baczynski
[EMAIL PROTECTED] www.janbacz.w.pl

Odpowiedź listem elektroniczym