"jasiek z toronto" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
>
> > Przeprosilem, gdy otrzymalem uwage za przeslanie skanow i witryn, ale
> > przypadki zalacznikow o wielkosciach podobnych do tych jaki ja
przeslalem
> > mialy miejsce na tej liscie i pan nie reagowal, nie tyle szybko ile
wcale.
> > Problemem byly jednak moje zalaczniki. Dostalo mi sie tez za dlugie, nie
> > wycinane listy, bo modem, bo cos tam jeszcze. O ile tekst jest po polsku
i
> > wszyscy go potrafia bezblednie przeczytac, o tyle dlugi tekst po
angielsku
> > jest cokolwiek wyczynem nie powaznym na tej liscie. Moze umowmy sie, ze
> > niech sie kazdy zdeklaruje w jakim jezyku chce prowadzic dyskusje.
Jezeli
> > wszyscy stwierdza, ze po angielsku - grzecznie z tej listy ustapie i nie
> > bede zajmowal ciasnych mozliwosci modemow niektorych panow. Jezeli zas
> > wszyscy opowiedza sie za dyskusja w jezyku ojczystym [ o ile pamietaja,
> > gdzie ich korzenie] to prosze te dlugie angielskie teksty przesylac tym,
> > ktorzy opowiedzieli sie za dyskusja w jezyku angielskim.
> >
> > SB
> >
>
> ==================
> Panie SB - powiedz to pan tym zydom z unii europejskiej by przyslali
wreszcie
> ten "cudowny" traktat na 80.000 stron w j.polskim a nie w j.angielskim
gdzie
> tacy jak pan w "amoku" pra do tego a jakze "zrozumialego" zydowskiego
kolchozu
>
> (getta).
Widzisz pan panie Jasku, u nas niektorzy pra, taka ich wola i nic na to nie
poradze. Mi prosze tego nie przypisywac, bowiem mam na ten temat swoje
zdanie. Natomiast pan parl tam o wiele wczesniej, czego wynikiem jest pana
obecnosc w Toronto a nie w Polsce. Czy pana tam ktos na sile wygonil?
> Chcesz pan adres do nich? To Bruksela na poste-restante - oni pana bardzo
> grzecznie wysluchaja a potem z usmiechem na ustach wystawia odpowiedni
> rachunek za tlumacza, lecz w dalszym ciagu nie bedzie mial pan tych 80.000
> stron w j.polskim i nigdy zydzi do tego nie dopuszcza aby choc 10% bylo z
tego
> zrozumiale na "ciemniakow" (cytac.michnika z jego "wystepow" w
Australii.).
Nie musi tego robic Bruksela, zrobili to inni uczynni Polacy, byl ten tekst
zamieszczony m.in. w "Naszej Polsce", czytalem go. A jesli pan to przegapil,
to nie moj problem.
> Wniosek: - jak czlowieku nie rozumiesz to nie zabieraj glosu i to dotyczy
sie
> tych wszystkich, co zabieraja glos a nic nie rozumieja.
> ===================
> jasiek z toronto
>
>
>
Dotyczy to rowniez pan, bowiem mi pan mowi, ze pre a pan juz dawno to
zastosowal w praktyce i uczynil to faktem w swoim zyciorysie.
SB
--