Stanis³aw B³aszczak wrote:

> Przeprosilem, gdy otrzymalem uwage za przeslanie skanow i witryn, ale
> przypadki zalacznikow o wielkosciach podobnych do tych jaki ja przeslalem
> mialy miejsce na tej liscie i pan nie reagowal, nie tyle szybko ile wcale.
> Problemem byly jednak moje zalaczniki. Dostalo mi sie tez za dlugie, nie
> wycinane listy, bo modem, bo cos tam jeszcze. O ile tekst jest po polsku i
> wszyscy go potrafia bezblednie przeczytac, o tyle dlugi tekst po angielsku
> jest cokolwiek wyczynem nie powaznym na tej liscie. Moze umowmy sie, ze
> niech sie kazdy zdeklaruje w jakim jezyku  chce prowadzic dyskusje. Jezeli
> wszyscy stwierdza, ze po angielsku - grzecznie z tej listy ustapie i nie
> bede zajmowal ciasnych mozliwosci modemow niektorych panow. Jezeli zas
> wszyscy opowiedza sie za dyskusja w jezyku ojczystym [ o ile pamietaja,
> gdzie ich korzenie] to prosze te dlugie angielskie teksty przesylac tym,
> ktorzy opowiedzieli sie za dyskusja w jezyku angielskim.
>
> SB
>

==================
Panie SB - powiedz to pan tym zydom z unii europejskiej by przyslali wreszcie
ten "cudowny" traktat na 80.000 stron w j.polskim a nie w j.angielskim gdzie
tacy jak pan w "amoku" pra do tego a jakze "zrozumialego" zydowskiego kolchozu

(getta).
Chcesz pan adres do nich? To Bruksela na poste-restante - oni pana bardzo
grzecznie wysluchaja a potem z usmiechem na ustach wystawia odpowiedni
rachunek za tlumacza, lecz w dalszym ciagu nie bedzie mial pan tych 80.000
stron w j.polskim i nigdy zydzi do tego nie dopuszcza aby choc 10% bylo z tego
zrozumiale na "ciemniakow" (cytac.michnika z jego "wystepow" w Australii.).
Wniosek: - jak czlowieku nie rozumiesz to nie zabieraj glosu i to dotyczy sie
tych wszystkich, co zabieraja glos a nic nie rozumieja.
===================
jasiek z toronto



Odpowiedź listem elektroniczym