Janusz Januszewski wrote:
>
> Oswiadczenie prezesa Kongresu Polonii Amerykanskiej
>
> Faryzejskie wzywanie innych do przeprosin
Skad inad wiadomo ze pan ma organiczny wstret do przeprosin.
Np. stwierdzil pan ze wysylalem listy z panskim podpisem, czego do tej
pory nie udalo sie udowodnic. Ale tak juz z panem jest, robi pan z geby
cholewe. A Moskal - coz, ten sam typ czlowieka...
> Zastanawiam sie przede wszystkim – z jakiej to pozycji Nowak-Jezioranski zwraca
> sie wciaz do spoleczenstwa i narodu polskiego. Czy jako noszacy paszport
> amerykanski byly dyrektor rozglosni “Wolna Europa”, czy tez jako byly dzialacz i
> wiceprzewodniczacy Kongresu Polonii Amerykanskiej, z ktorym lata temu sie
> rozstal (choc lubi ten tytul “bylego” i wciaz sie nim podpisuje pod kazda
> petycja). Nie jest rzecza bez znaczenia, kto i z jakiej pozycji tak czesto i
> chetnie chce przemawiac, aspirujac wyraznie do roli kogos, komu dano specjalny
> mandat trybuna
A gdzie te mandaty daja to moze i ja bym jeden wzial ?
> – i jest w tej mierze jakims samozwanczym “autorytetem moralnym”.
Tez mi zarzut. Moskal tez jest "samozwanczym autorytetem moralnym".
> Jerzy Robert Nowak (nie mylic z Janem Nowakiem-Jezioranskim!) nie tak dawno mial
> odwage w swojej “Encyklopedii Bialych Plam” zaliczyc jana Nowaka-Jezioranskiego
> do kategorii “falszywych autorytetow”
Ale odwazny, hoho, bohater! Krzyz Walecznych mu dac. I znowu, z pana,
panie Januszewski to taki sam typ gieroja, slini sie pan i opluwa innych
bezpodstawnie.
- i po zapoznaniu sie z jego wywodem
> przyznalem mu w duchu absoloutna racje.
To teraz juz przyznal te racje "nie w duchu".
> “Kazdy kto poczuwa sie do polskosci, ma obowiazek bronic sie przed nim”. Prosze
> mi powiedziec w oparciu juz o te zdumiewajace sady, kim wlasciwie jest ich
> autor, kogo reprezentuje – i czyich interesow tutaj broni?
Tak, tak, byla juz taka grupka ktora wiecznie sie pytala "kto za tym
stoi?". Byli to np. moczarowcy.
>
> Jest to o tyle paradoskalne, ze cala ujawniajaca sie ostatnio naszym oczom baza
> dowodowa, zmudnie wydobywana przez prokuratorow Instytutu Pamieci Narodowej,
> zmierza dokladnie w strone przeciwna.
Czyzby byly dwa instytuty PN ?
Dzien po dniu staje sie jawne, ze zbrodnia
> w Jedwabnym byla, tak jak to przez 60 lat uwazano, dzielem okupanta
> niemieckiego, a udzial Polakow byl w niej marginalny, wymuszony i niejasny.
Ze niejasny to prawda, ale co do marginalizmu i wymuszenia to jest
wlasnie ta niejasnosc, ale prezesunio juz nie takie rzeczy objasnial.
> Ani przez chwile Nowaka-Jezioranskiego nie interesuja publiczne szkody,
Mnie interesuja te szkody - jakie one mianowicie sa?
jakie
> wyrzadza ksiazka Grossa, oparta na falszywym zalozeniu i nie majaca wartosci
> naukowego dokumentu, za to naglasniana juz w wielu krajach zachodu przez
> doskonale wszystkim znanych, dawnych wrogow Polski, prawdziwych polakozercow, z
> Abrahamem Brumbergiem na czele.
Gdyby to naglasniali nie-polakozercy, to by byla jakas wiadomosc a tak
to nie wiem czemu sie dziwic. Polakozercy rozne rzeczy moga naglasniac,
jak nie ksiazke to sobie co innego znajda.
> Prosze o publikacje tego tekstu gdzie jest tylko mozliwe
Wywiesilem w najmniejszym pomieszczeniu w moim biurze. Miejsce
popularne, kazdy tam zaglada.
Ryszard Ochudzki
--