Radek Oryszczyszyn wrote:

>     Ja uwazam, ze tylko telewizja komercyjna moze byc telewizja "spoleczna". 


Albo spoleczna, albo komercyjna. To ze cos sie robi dla mas nie znaczy
"spolecznosci"

Znakomita wiekszosc stacji
> panstwowych (niekomercyjnych) byla i jest zaplatana w rózne polityczne uklady. 

Owszem.


Biorac pod uwage ilosc katolików
> w Polsce nie obawialbym sie tego, ze ta nowa stacja bedzie miala problem z 
>reklamowawcami.

Ja tez nie, tym bardziej ze reklamy beda dawac firmy panstwowe (PSE, PKN
Orlen, KGHM...)
a inne beda mialy znizki z powodu mniejszych obciazen podatkowych TV
Puls.
Nie jest tez wykluczone ze pewne firmy beda wplacac tam pieniadze na
reklamy tak aby sfinansowac sobie poparcie przyszlych poslow AWS. To
byloby jak najbardziej w porzadku gdyby nie to ze ci co glosuja na ROP,
UPR czy innych emerytow i rencistow tez dokladaja sie do tego interesu.

>     To jakas doprawdy wielka obsesja katolicka, ze to, co religijne nie moze byc 
>zwiazane w zadnym stopniu z pieniedzmi.

Nie jest to moja obsesja. Katolicy moga robic ze swoimi pieniedzmi co im
sie podoba.



> musialby sie Pan martwic o to, czy przejecie zostalo przeprowadzone zgodnie z 
>prawem, czy nie.

Ale sytuacja zaszla.


>     Jeszcze jedno. Czy jest w ogóle sie o co klócic?

O zasady.


> Niepokalanów miala jakas zupelnie sladowa ogladalnosc, TV Plus takze jak
> na razie nie ma sie czym poszczycic. Rozmawiamy o jakichs marginesowych kwestiach.

Ja mowie o zasadach i prawicowych wartosciach na podstawie tego
przykladu.


> > > Ludzie nie sa az tak glupi, jak sie Panu wydaje.
> >
> > Ze niby co mi sie wydaje ???
> 
> No, wydaje sie Panu, ze ludzie beda siedziec i w kólko ogladac jakies 
>nieprofesjonalnie zrobione, po raz setny powtarzane programy.
> Ten, kto tak mysli, nie ma szacunku do ludzi, uwaza ich za idiotów. Ale jezeli teraz 
>znowu sugeruje, ze mial Pan na mysli cos, czego
> Pan nie sadzi, to bardzo przepraszam. 


Mowilem juz, kwestia ogladanosci nie wchodzi w ogole w rachube w moich
rozwazaniach.


Wie Pan, trudno jest komentowac same slowa, bo te slowa maja jakies
znaczenie i wszystko, co
> robimy, to nic poza interpretacja tych slów.

Bo to jest lista dyskusyjna.

> 
> >  Programy katolickie mozna robic lepiej lub gorzej
> > albo nie robic wcale jak to sobie teraz wymyslili.
> 
> Wlasnie czasami wydaje mi sie, ze pokazywanie kwestii zwiazanych bezposrednio z 
>religia w telewizji to lekkie nieporozumienie. Czy
> nie uwaza Pan, ze sa to zupelnie inne poziomy rzeczywistosci? Jeden niegodny 
>drugiego?

Trzeba przyjac do wiadomosci fakt ze religia sie "umasowila". Byc moze
nie jest dobre "uregilijnianie" TV, ale gdyby byl brak takich dzialan
znaczenie wiary byloby zmarginalizowane. Jest to temat na inna dyskusje,
ale to prawda, doznania religijne to co innego niz TV. Oczywiscie moga
byc rozne formy programow religio-poznawczych uzupelniajacych role
Kosciola, ale jak juz powiedzialem, to temat na inna dyskusje...

> 
> > To moze pan konkretnie wytknie te bledy w rozumowaniu.
> 
> Pana argumenty sa bardzo poprawne w rozumowaniu i nie mam im nic do zarzucenia.

A to milo.


 Ja przeciez nie pisalem o "logicznosci"
> Panskiego wywodu, ale o jego jalowosci. Pisalem, ze ten wywód prowadzi do nikad. 
>Przynajmniej wedlug mnie. 


Ale gdziezby pan chcial zeby jakiekolwiek wywody z tej listy prowadzily?
To ze nie umie pan wyciagnac wnioskow to ... to trudno.

Ci ludzie, którzy
> znajduja sie po prawej
> stronie, maja cos w rodzaju alergii na wszystko, co jest zwiazane z uzytecznoscia.


I to jest wlasnie nasz problem. Ja mowie o wartosciach, a pan o
uzytecznosci. To sa dwie rozne rzeczy.



 > Dyskusja jest zasadna, jesli do czegos prowadzi. Sa tez dyskusje
logicznie poprawne, które do niczego nie prowadza.


Zal mi ze nic nie wyciagnal pan z tej dyskusji.
Ja tak, mimo ze to ja ja poniekad prowadze.
Wyciganalem np. pewne wnioski co do p. Dworakowskiego ktory inaczej
wiele sie nie wypowiada a tu tymczasem ujawnil swoje prawdziwe oblicze
....
A jednak, i w pana przypadku do czegos tu doprowadzilem, o czym
ponizej...


>  Podtrzymuje opinie, ze jest to styl myslenia towarzyszy. 

Jesli bedzie sie pan upieral przy obrazaniu mnie to ta dyskusja daleko
nie zajdzie.


> Jezeli jest tak, jak Pan pisze, w co nie watpie, to nie do nas
> nalezy osadzanie tych ludzi. 

ludzie tu na tej liscie o tym nie wiedza. Pan tez zdaje sie nie
wiedzial.
Niech pan sobie wyrabia opinie na ten temat, nie tylko z mojej pisaniny
ale i z innych zrodel.


Porzadek w panstwie demokratycznym mozna zrobic tylko (!) poprzez
wrzucenie
> do urny kartki z odpowiednim nazwiskiem. 

I juz dostrzegam jedna korzysc wbrew jalowosci ktora mi pan zarzuca. Dwa
razy sie pan zastanowi zanim pan wrzuci kartke.



> Co oczywiscie nie znaczy, ze nie mozna o tym pisac. Ale po co? Mamy nowa telewizje, 
>która jest 
> przeciez chociaz po czesci czynnikiem równowazacym te wszystkie bzdury z Wiadomosci 
>i innych > Panoram.

Ale do czasu (oby nie).


> To chyba dobrze.

Nie, bo nie zostala zalozona w uczciwy sposob. 
Z politycznego punktu widzenia, na dzien dzisiejszy to moze byc i dobre
(nie wiadomo jak dlugo, jest to wszak telewizja AWS-SKL).
Z moralnego - nie.


>     A cha! Teraz to Pan wlozyl w moje usta wypowiedz, której nie napisalem! 

A to przepraszam.

> Rzeczywiscie, jezeli jest prawda cala ta historia z telewizja Plus, to wartosci 
>zostaly naruszone.
> Ale co to oznacza? Na pewno nie to, ze temu narodowi stanie sie z tego powodu jakas 
>krzywda. 


Takie rozumowanie moge zaakceptowac, jednak sie z nim nie zgadzam. 
Nie mozn jednak, jak niektorzy tu, psioczyc na bolszewickie metody SLD
odwracajac glowe kiedy inni je przejmuja, bo wtedy to traci
dwulicowoscia.


Mysle, ze
> to jest przede wszystkim problem tych ludzi - i to nawet nie w wymiarze 
>"prawicowosci", ale zwyklej moralnosci.


Otoz to, i ich poplecznikow.


> Byc moze jest to ten rodzaj przestepców, którzy jednak kiedys poczuja skruche. 

Watpie.


Bo przeciez na sady nie mamy
> co liczyc.

To prawda, i to trzeba zmienic, i do tego daza moje wywody. Spotykam sie
jednak z odpowiedziami ze stalo sie wiecej dobrego niz zlego.


> Dla mnie synonimem prawicy jest liberalizm (ekonomiczny - w skrajnej formie, 
>spoleczny - silny, ale nie ekstremalny).


Tak jak i dla mnie, dlatego nie lubie mieszania sie zakulisowego panstwa
do gospodarki, tak jak w tym przypadku.

> moze przydaloby sie
> od czasu do czasu zainteresowanie korzeniami myslenia prawicowego, które tkwia w 
>religii, a nie w kodeksach prawnych.

Niech pan zatem zacznie jakis temat w tej dziedzinie, w ktorej jak mi
sie wydaje nie jestem obeznany.

> 
> > Widze problem ot i tyle.
> 
>     I slusznie, bo problem jest. Wazne jest natomiast podejscie, oglad tego problemu.


Wiec jak by pan do tego podszedl?



> No, na przyklad stwierdzenie, ze w Polsce nie ma antysemityzmu. Nie wiem, jak Pan to 
>stwierdzil.


To byl ironiczny komentarz do jakis cytatow pana Siuty.


> To odrzucanie od siebie kwestii oczywistych - uciekanie od niewygodnych tematów. 
>Mnie na
> przyklad Zydzi zupelnie nie obchodza. Sa wazniejsze problemy.

Mnie raczej niewiele, niestety jest to hobby Jasia, pp. Siuty, Kafla i
Januszewskiego. 



>     Na szczescie jest cos, z czym sie moge w stu procentach z Panem zgodzic. 
(...)
 Radoslaw Oryszczyszyn


A to milym akcentem pan zakonczyl.
Skad brac te elity wiec, jak je wychowac?

Ryszard Ochudzki


-- 
 

Odpowiedź listem elektroniczym