"Jasiek z Czarnolasu" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
> 
> 
> 
> >
> >Niech pan wreszcie za kogos i w imieniu wszystkich nie zabiera glosu. Co
> >mial na mysli pan Jasiek, to tylko pan Jasiek wie, ja natomiast wiem ze SB 
> >w
> >tym przypadku to byly moje inicjaly.
> >
> >SB
> ===============
> Wybor nalezy do Pana:
> albo zmien Pan poglady albo "inicjaly"...
> lub jedno i drugie...i tak na wszelki wypadek

Poglady mam jakie mam, nie panska rzecz. Inicjaly mam takie jakie wynikaja z moich 
pierwszych liter imienia i nazwiska, ktorych w przeciwienstwie do pana sie nie 
wstydze. Pan jak widac ma albo bardzo kompromitujace, albo smieszne nazwisko, ze 
ukrywa je pod pseudonimem slynnego pana co przesiadywal pod lipa i wymyslal rymy.

> zajrzyl Pan do ksiazek, ktore przeslalem Panu
> na prywatny adres. Jesli w dalszym ciagu bedzie
> Pan usilnie kierowal swoje slowa na droge do nikad, wowczas
> nie zostanie Pan pokropiony zimna woda, ale wyleje ktos
> na Pana cale wiadro zimnej wody i przestanie sie Pan gdziekolwiek
> "produkowac" ze swoimi "doktrynami" z "ksiezyca wzietych"...albo
> z "Kapitalu"...
> ============
> jasiek z toronto
> 

Czy ja kogos indoktrynuje? Czy dyskusja jest indoktrynacja? To pan indoktrynuje 
przesylajac jakies programy spoleczne. Choc nie ma w tym nic zlego jest to 
indoktrynacja, jesli padnie na ltwy grunt to zaowocuje. Ja nie mam zamiaru niekogo 
indoktrynowac, a PRL panu w glowie poprzewracal do tego stopnia, ze wyniosl pan z 
niego przekonanie o jedynie slusznej racji [co probuje pan w swoim imieniu czynic] 
oraz o tym, ze jesli ktos ma inne [przeciwne zdanie] jest wrogiem publicznym i wrogiej 
indoktrynacji.

> P.S. Radze, jesli chce sie Pan "produkowac" publicznie, to
> prosze sie wpierw dobrze przygotowac w "jednej" dziedzinie a nie
> we wszystkich "po lebkach"...
> 
> 

Pan jest mocny w jednej dziedzinie [lichwa] a wtyka nos nawet tam, gdzie nie ma pan 
zielonego pojecia [np. gornictwo].

SB






-- 

 

Odpowiedź listem elektroniczym