> >Cos mi sie wydaje, ze gramy w nastepujace klocki:
> >przekonac przekonanego:-)
> >
> Panie Ryszardzie
>
> zanim zloze klocuszki do pudeleczka
> to jeszcze ten jeden kamyczek w Pana rzuce ;-)
>
> milosc blizniego miloscia,
> ale NAJPIERW jestesmy ja winni Bogu,
...........................
> Andrzej

Swietnie Panie Andrzeju!:-)

Zastanowmy sie dlaczego nie wystarczy tylko milosc do samego Pan Boga?
Czyz nie mogloby byc tylko:
Mt 22.37
....Bedziesz milowal Pana Boga swego calym swoim sercem,
cala swoja dusza i calym swoim umyslem.

Dodam od siebie, tak mieli zydzi:-).
Milosc blizniego obejmowala tylko ewentualnie innego zyda.

Czyzby to byla tesknota za.......przodkami?:-)))

Moc pozdrowien
Ryszard Saul




Odpowiedź listem elektroniczym