>W tym miejscu nie jest istotne co nadawal. Nadawal bez zezwolenia i juz.
Czy
>wyobraza pan sobie co by bylo, gdyby kazdy komu sie ubzdzi nadawalby sobie
>co chcial, kiedy chcial i gdzie chcial. Najprawdopodobniej, wiedzac jak
duza
>jest liczba osob majacych zdolnosci elektroniczne, niemozliwe byloby
>odsluchanie jakiejkolwiek stacji. Bylby w eterze jeden wielki charmider. To
>tak jakby samoloty lataly sobie po niebie bez zadnej kontroli i co chwila
>wpadaly na siebie, a ich szczatki zbieraliby wlasciciele zlomowiski na gtym
>robiliby calkiem dobry interes.

>SB

Bez przesady Panie Stanisawie.
Ja wiem, ze jak Pan i panska Partia dojdziecie do wladzy
to bedziecie takim ludziom dawac licencje.

Co ten mlody czlowiek (zdolny, bystry, utalentowny, inteligentny)
co teraz robi? siedzi!!!
I po co mu to bylo potrzebne?
Wino marki wino, lawka w parku, proca...ops! spluwa na razie na gaz
(pozniej bedzie lepsza) O! z przeciwka idzie dziwka, to co chlopaki.....
Tak sie trzeba bawic.
A moze chcial jak senator RP Romaszewski nadawac audycje POLITYCZNE?:-)
Niedoczekanie. Nie po to pan senator walczyl o wolnosc nadawania dla siebie,
zeby teraz byle gnojek odbieral mu laury.
Nie ma pieniedzy na licencje. To niech gnojek siedzi cicho.

Gnojek! Radia mu sie zachcialo.

Moc pozdrowien
Ryszard Saul





Odpowiedź listem elektroniczym