"CROM" <[EMAIL PROTECTED]> wrote:

> > Czyli jestesmy potrzebni.
>
> Gornicy jako grupa zawodowa a i owszem. Tak jak lekarze, smieciarze,
> grabarze, policjanci.
> Tylko, ze gornicy w Polsce maja rozdete do granic mozliwosci socjalne
> warunki.
> Jak zadna inna grupa spoleczna w kraju
>

Obronily to co bylo w ich posiadaniu, chociaz nie wszystko.

> > ... Az taki.
>
> Z pozycji sily???
> To prosze sie nie dziwic, ze pozniej wyskakuja przeciwko wam ludzie albo
> taki Balcerowicz.

Wie pan gdzie ja mam Balcerowicza? Niech pan zgadnie, gdzie?

> Powtarzam jeszcze raz.
> Prosze mi podac jakikolwiek powod na utrzymywanie nierentownej kopalni,
> ktora mozna zamknac bo:
> a) mamy i tak duzo wegla
> b) bo tak wyjdzie taniej - nie doplacamy.
>

Skoro jest pan taki spec od gornictwa, to prosze wymieniac, ktora kopalnie
zamknac i uzasadnic? Co to panskim zdaniem znaczy zamknac kopalnie? Czy
liczyl pan jakie skutki poniesie za soba zamkniecie kopalni? Np. dla
srodowiska lokalnego, gdzie znaczny procent mieszkancow zyje z tej kopalni.
Gornik zarabia pieniadze, sklepikarz, zaklad uslugowy w tym miescie ma
klientow. A zaklady, ktore produkuja dla gornictwa? Czy wie pan jaki to
przemysl i ile tego w Polsce jest? Czy pan sie kiedykolwiek nad tym
zastanowil?

> Przeciez ja nie mowie - zamknac kopalnie - ja mowie - porawic
rentowenosc -

Nie, pan pisal zamknac. Jak rozumiec to co pan napisal powyzej: "Prosze mi
podac jakikolwiek powod na utrzymywanie nierentownej kopalni,
ktora mozna zamknac bo..."

> zeby nawet jesli nie zarabialy na siebie - to bylo to mozliwe w
> przyszlosci - narazie jest to marnowanie publicznych pieniedzy i srodkow
>
> > Jeden juz wysylal, w ubiglym tygodniu zeznawal przed sadem. Innemu
jeszcze
> > to plazem uchodzi za "Wujek". rzad, ktory tak zrobi jak pan mowi, szybko
> > zakonczy swoja kariere. Obiecuje to panu.
>
> UUUuuuu - zeby sie Pan nie zdziwil. Jesli ludzie nie bede mieli co do
garnka
> wlozyc a pozniej uslysza o waszych rzadaniach... A pozniej bedzie zimno -
bo
> odetniecie dostawy - to jeszcze samo was pogonia.
> sila to moze jeszcze jestescie - ale nie dlugo, nie dlugo.

To sa czarne nierealne scenariusze. Teraz bajki pan wypisuje.

> Pozwalnia sie was w koncu maymi korsczkami lae rozwodni te sile. Ja bym
sie
> nie zastanawial tylko od razu na zbity pysk szczegolnie zwiazkowcow
wywalil
> (nie mam nic przeciwko zwiazakom - jesli bronia spraw pracowniczych - a
nie
> jesli mieszja sie do polityki czy sa ucieczka przed zwolniebniem). No ale
u
> nas niestwty musimy malymi kroczkami...
>


"maymi korsczkami lae rozwodni " to po czesku czy albansku?

> > Bo pozostaly jeszcze kopalnie, ktore dobrze fedruja.
>
> No i dpobrze - byloby az dziwne - jesli takowych niebyloby. Tylko nie
> rozumeim dlaczego nie wolno zwalniac gornikow. Prosze mi wytlumaczyc-
> dlaczego?
>


Dlaczego zwalniac? Wystarczy nie przyjmowac nowych? W mojej kopalni stale
zmniejsza sie zatrudnienie, nie poprzez zwalnianie, bo to rowniez kosztuje
pracodawce lecz przez naturalne odejscia na emeryture. Przyjmuje sie tylkoe
na niezbedne stanowiska.

SB





-- 



Zamow odbitki ze zdjec cyfrowych lub archiwum zdjec na CD!

[ http://lab.foto.onet.pl/laboratorium.html ]



Odpowiedź listem elektroniczym