"Tomek" <[EMAIL PROTECTED]> wrote:
> > > Doskonale to rozumiem, jednakze musze tutaj wrocic do tematu o ktory toczy > > sie spor. Mianowicie, ja caly czas chce panu Grylickiemu i CROM-owi > > przypomniec i uswiadomic, ze jezeli ktos jest zlodziejem to nalezy go > > scigac. Wskazywalem nawet kto tym zlodziejem moze byc, natomiast nigdy nie > > pozwole by ktokolwiek obrazal ludzi, ktorzy uczciwie pracuja. > > > > SB > > > > > Mamy juz kilka faktów. Pan Dworakowski ma renomowana firme która doskonale > prosperuje bez ukladów, koneksji, lapówek i znajomosci. Pan Jan Grylicki nie > chce sie jeszcze przyznac jaka jest jego praca ? i jak ja sobie zalatwil. > > TN > Ja wiem tylko tyle, ze pan Janek pracowal kiedys niezbyt dlugo na dole w kopalni. Ale, ze porty strasznie mu sie trzesly od kazdego pukniecia w gorotworze, to spieprzyl z kopalni, a teraz geba nadrabia jaki z niego bohater, mszczac sie jednoczesnie na tych, ktorzy mieli jednak troche odwagi w gornictwie pozostac. Jest jeszcze inny wariant. Otoz znam to z wlasnego otoczenia. Panem Jankiem oprocz tego co powyzej napisalem kieruje zwykla ludzka zawisc [ co oczywiscie do zalet ludzkiego charakteru nie nalezy ]. Pan Janek myslac, ze kariere zrobi poza gornictwem, gdzie niebedzie mu sie lalo za kolnierz, i nie bedzie sypalo na glowe, spostrzegl, ze Ci ktorzy zostali a chca teraz z gornictwa odejsc otrzymuja niezla kase, ktorej to pan Janek odchodzac nie otrzymal. Ot, jest to caly bol jaki dreczy sumienie pana Janka, a moze jego zona mu marudzi, ze tak sie pospieszyl z uciekaniem z gruby [tlum: gruba -kopalnia]. Zawisc, zawisc i jeszcze raz zawisc. SB -- Zamow odbitki ze zdjec cyfrowych lub archiwum zdjec na CD! [ http://lab.foto.onet.pl/laboratorium.html ]
